Poradnik/Filmy i webinary/Wypadanie włosów i łysienie - rozmowa z dr hab. Katarzyną Osipowicz

Wypadanie włosów i łysienie - rozmowa z dr hab. Katarzyną Osipowicz

Prowadzi dr hab. n. o zdr., dr n. med. Katarzyna Osipowicz  ·  czas nagrania 77 min

Wypadanie włosów i łysienie - rozmowa z dr hab. Katarzyną Osipowicz

W skrócie - najważniejsze z nagrania

  • Wypadanie włosów nie zawsze oznacza chorobę, ale zawsze jest sygnałem, że w organizmie coś się zmieniło.
  • Za wartość orientacyjną przyjmuje się od pięćdziesięciu do stu włosów dziennie; ważniejsza od rachunku jest wyraźna zmiana.
  • Świąd, pieczenie i ból skóry głowy bywają pierwszym sygnałem łysienia, jeszcze przed widocznym przerzedzeniem.
  • Rozpoznanie stawia lekarz - trycholog wspiera leczenie, zajmując się skórą głowy i pielęgnacją.
  • Pierwsze objawy łysienia androgenowego pojawiają się dziś już u osób po dwudziestym roku życia.
  • Zakres badań ustala lekarz po wywiadzie i trichoskopii; przy niejasnym obrazie wykonuje się biopsję.
  • Przy zaburzeniach tarczycy, zespole policystycznych jajników i insulinooporności łysienie występuje częściej.
  • Leczenie łysienia androgenowego jest przewlekłe: nie cofa choroby, ale zatrzymuje jej postęp.
  • W łysieniu plackowatym nowe leki działają na mechanizm choroby, a nie tylko na objawy.
  • W łysieniu bliznowaciejącym mieszek zostaje zniszczony - celem leczenia jest zatrzymanie procesu, zanim obejmie kolejne obszary.
  • Zabiegi wspomagające mają sens dopiero po rozpoznaniu i wdrożeniu leczenia, nie zamiast niego.
  • Łupież najczęściej wynika z łojotokowego zapalenia skóry głowy i u części osób wymaga kontrolowania, nie jednorazowego leczenia.

Najczęstsze pytania

Czy wypadanie włosów zawsze oznacza chorobę?+
Nie zawsze, ale zawsze jest sygnałem, że w organizmie coś się zmieniło. Przyczyną bywa przewlekły stres, niedobory, przyjmowane leki lub przebyta choroba. Dlatego lekarz szuka przyczyny, zamiast leczyć sam objaw.
Ile włosów dziennie może wypadać?+
Za wartość orientacyjną przyjmuje się od pięćdziesięciu do stu włosów dziennie. Sam rachunek bywa zawodny, bo włosy wypadają o różnych porach dnia. Bardziej wiarygodnym sygnałem jest wyraźna zmiana: jeśli wypadało kilkanaście włosów, a nagle jest ich dwa razy tyle, warto umówić konsultację.
Trycholog czy dermatolog przy wypadaniu włosów?+
Najpierw dermatolog. To lekarz stawia rozpoznanie, czyli ustala, z jakim rodzajem łysienia mamy do czynienia, i decyduje o leczeniu. Trycholog jest wsparciem tego procesu: zajmuje się skórą głowy i pielęgnacją.
Jakie badania wykonuje się przy wypadaniu włosów?+
Zakres ustala lekarz po wywiadzie i trichoskopii. Najczęściej ocenia się morfologię, żelazo i ferrytynę, hormony tarczycy, witaminę D i B12 oraz profil hormonalny, a u części Pacjentów także lipidogram. Przy podejrzeniu łysienia bliznowaciejącego lekarz może pobrać niewielki wycinek skóry do badania histopatologicznego.
Czy łysienie androgenowe da się wyleczyć?+
Nie da się go cofnąć, bo mieszek, który zaniknął, nie odrasta. Można natomiast zatrzymać postęp choroby i poprawić jakość istniejących włosów. Warunkiem jest rozpoznanie postawione odpowiednio wcześnie i leczenie prowadzone systematycznie.
Czy zabiegi na włosy mogą zastąpić leczenie?+
Nie. Zabiegi wspomagające poprawiają ukrwienie i odżywienie mieszka włosowego, ale nie działają na przyczynę łysienia. Właściwa kolejność to rozpoznanie, leczenie, a dopiero potem zabiegi.
Co zmieniły nowe leki w łysieniu plackowatym?+
Działają na mechanizm choroby, a nie tylko na objawy. Pani Doktor mówi w rozmowie, że przy odpowiedzi na leczenie odrost pojawia się zwykle po trzech do sześciu miesięcy, najpierw na głowie, potem w obrębie brwi i rzęs.
Kiedy przy łysieniu bliznowaciejącym rozważa się przeszczep?+
Gdy choroba jest wygaszona i utrzymuje się w remisji, blizna się nie poszerza, a stan zdrowia pozwala na zabieg. Aktywna choroba jest przeciwwskazaniem, bo w fazie zapalnej organizm odrzuca przeszczepione mieszki tak samo jak własne.

Zapis rozmowy

Zapis automatyczny z nagrania, złożony z napisów. Usunięto powtórzenia i wtrącenia mowy; zapis nie przeszedł korekty redakcyjnej, więc mogą zostać w nim drobne przekłamania rozpoznawania mowy.

Dzisiaj widzimy, że już osoby w wieku lat 20, czyli tak naprawdę można powiedzieć bardzo młode, zaczynają mieć pierwsze objawy łysienia androgenowego albo w ogóle innego typu rodzaju łysienia. Więc ja zawsze mówię, że ten włos czy też skóra jest takim zwierciadłem tego, co się dzieje w naszym organizmie. Ale jeżeli to zaniedbamy ten moment, to tak naprawdę zostaje nam tylko przeszczep włosów. Nagle po trzech, sześciu miesiącach Pacjent najpierw ma odrost zazwyczaj na głowie, potem ma brwi i rzęsy, jakby zupełnie inną jakość życia. To jest temat, który dzisiaj już mnie cieszy. Znaczy nie cieszy mnie, że pacjenci na to chorują, ale cieszy mnie pod tym kątem, że mam im co zaoferować. Dziś moim i waszym gościem jest doktor habilitowana Katarzyna Osipowicz. Specjalista dermatolog, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej oraz trycholog. Specjalizuje się nie tylko w terapii, ale również z pasją edukuje Pacjentów zakresie łosienia androgenowego, plackowatego, telogenowego, wypadania włosów oraz chorób skóry głowy, takich jak łojotkowe zapalenie skóry czy łupierz. Kasiu, dziękuję bardzo, że przyjęłaś to zaproszenie i że dziś porozmawiamy o tym, dlaczego diagnostyka przyczynowa, a nie tylko leczenie objawów są tak istotne dla zdrowia skóry głowy.

To ja bardzo ci dziękuję, że mam okazję podzielić się właśnie z osobami, które cię oglądają tak istotnym problemem, jakim jest właśnie wypadanie włosów, czy też choroby związane ze skórą głowy. No właśnie. No to od razu zacznijmy od pytania, czy wypadanie włosów jest zawsze powodem do zamartwiania się? Chciałabym, żeby bardziej wybrzmiało coś takiego, że każde wypadanie włosów dobrze byłoby skonsultować ze specjalistą dermatologiem, dlatego że można często przegapić niektóre subtelne zmiany, które w porę leczone nie doprowadzą do łysienia, czy też nie spowodują trwałych jakby szkód na naszej głowie. Często pacjenci zgłaszają się według mnie stanowczo za późno, gdyż właśnie ulegają tym wszystkim trendom, informacją pozyskaną z internetu i próbują leczenia na własną rękę, co niestety bez postawienia właściwej diagnozy często okazuje się nieskuteczne. Cierpi na tym najbardziej kieszeń tego Pacjenta, a skóra głowy mało z tego korzyści. Więc ja zawsze apeluję, żeby po pierwsze udać się do dermatologa. ponieważ tutaj bardzo bym chciała podkreślić, że to właśnie dermatolodzy stawiają diagnozę. Oni znają się na chorobach, a trycholodzy są wsparciem dermatologa. Właśnie dobry trycholog zaopiekuje się skórą głowy, dobierze właściwą pielęgnację, uzupełni to leczenie, ale to nie trychologa powinni pacjenci poszukiwać w pierwszym jakby rzucie. Dlatego podkreślę jeszcze raz, jeżeli mamy problem ze skórą głowy, szukamy dermatologa, on na pewno dobierze leczenie do problemu i pokieruje dalej, czy trzeba włączyć terapię uzupełniającą, czy tutaj potrzebna jest konsultacja trychologa i razem stworzy taki plan terapeutyczny, który na pewno poprawi i zarówno jakość skóry głowy, ale też przede wszystkim wzmocni czy też zahamuje wypadanie, jeżeli faktycznie takowe występuje. Czy ilość wypadających włosów to jest jakaś cecha indywidualna, czy jesteśmy w stanie określić ile fizjologicznych włosów możemy stracić dziennie? Jest na pewno to poniekąd cecha indywidualna, bo są pacjenci, którzy na przykład obserwują u siebie wypadanie nasilone wiosna, jesień albo mają często jakieś niedobory, więc mówi się o jakiś tam indywidualnych cechach Pacjentów, ale my musimy trzymać się też statystyk czy też jakiś danych merytorycznych, książkowych. I tutaj mówimy, że jeżeli tych włosów wypada 50 do 100, to nie ma powodu do niepokoju. Ale też ciężko jest tak naprawdę policzyć, bo ja spotykam się z Pacjentami, którzy mają bardzo skrupulatny rachunek matematyczny.

Przychodzą wręcz z wykresem, z jakąś tabelką w Excelu, ile tych włosów wypada. Tak, pochylamy się wspólnie nad tym problemem, ale myślę, że to też nie jest aż tak dokładny rachunek, gdyż włosy wypadają rano w ciągu dnia, po umyciu. więc ja zawsze gdzieś tam patrzę na te liczby z przymrużeniem oka i faktycznie jak już jest koło 100, to uważam, że trzeba podejść do tematu naprawdę poważnie i skrupulatnie. przyjrzeć się, zlecić właściwe badania, nie bagatelizować. Zawsze wykonuję badanie trichoskopowe u takich Pacjentów. To nie jest takie stawianie diagnozy, jak ja to mówię, przez zbiórko. Po prostu podchodzę do tego bardzo tak rygorystycznie, bo wiem, że pewne cechy łysienia łatwo jest przegapić, a szczególnie też przeoczenie łysienia bliznowaciejącego, które spowoduje po prostu ubytki w owłosieniu, no jest błędem, więc zawsze staram się niczego nie przeoczyć. powyżej 100 głosów wypadających dziennie już powinno gdzieś nas zaniepokoić. Jakie inne jeszcze powody możemy dzisiaj naświetlić, żeby widzowie widzieli, że to już jest moment, kiedy warto się skonsultować? Ja myślę, że jeżeli widzimy, że do tej pory wypadało nam tych włosów kilka, kilkanaście, a nagle widzimy, że ich jest dwa razy tyle, no to nie liczmy, tylko to znaczy, że coś się dzieje z naszym organizmem.

Dodatkowo świąt, pieczenie skóry, głowy to też będą takie cechy, jak ja to mówię, przepowiadające, że coś może się zacząć niebawem dziać, więc też warto to skonsultować, czy to nie wiem, szampon nas podrażnia, a może właśnie początek usienia. który tak się będzie objawiał, może tak się objawiać. Może tak się objawiać. Też jakby takie w ogóle dolegliwości bólowe, skóry głowy niezidentyfikowane też mogą być takimi cechami pierwszych czy też pierwszymi symptomami, że jakieś łosienie się zaczyna u Pacjentów. Więc jakby nie tylko ta liczba, ale właśnie też te inne cechy, które tutaj ci wymieniłam. przeczytałam gdzieś chyba na twoich mediach społecznościowych. Wypadanie włosów nie zawsze oznacza chorobą, ale zawsze jest sygn sygnałem, że coś dzieje się w organizmie. Skomentuj to. Miałam tu przede wszystkim na myśli, że pierwsze objawy łosienia czy też pierwsze wypadanie włosów mogą chociażby sygnalizować wysoki poziom stresu. Ten wysoki kortyzol i ta brak zaopiekowania po naszej stronie o układ neurologiczny wraca do nas właśnie jako taki bumerang i nie tylko w postaci właśnie złego samopoczucia, ale nasze włosy mogą zacząć wypadać. Dodatkowo może się okazać, że nie wiem, jakieś leki, które przyjmujemy mogą spowodować wypadanie włosów, zła dieta. M więc tych c jakby tych powodów jest dużo więcej.

Mmm, i wcale nie zawsze jesteśmy już w stanie określić, czy też nazwać, że, czy też rozpoznać, bo są pewne kryteria, które pozwalają nam rozpoznać łysienie androgenowe czy też łenie tylogenowe i nie zawsze Pacjent będzie wszystkie je spełniał, więc nie zawsze jesteśmy w stanie powiedzieć: "Przym panem, ma pan tą i tą jednostkę chorobową", ale już widzimy, że coś się dzieje z naszym organizmem. więc ja zawsze mówię, że ten włos czy też skóra jest takim zwierciadłem tego, co się dzieje w naszym organizmie i takim odpowiedzią na to, jak o siebie dbamy, jaki mamy styl życia, jak się prowadzimy. Dlatego mówiąc o tym, że nie zawsze jest to choroba, ale są to pierwsze oznaki, że coś się dzieje, no to chciałam podkreślić, żeby pacjenci nie bagatelizowali chociażby wypadania włosów. Czy problem łysienia dotyczy coraz młodszych osób? masz takieh to jest bardzo ciekawe, bo wcześniej jakby łysienie chociażby androgenowe mówiło się, że zaczyna się w okresie około menopauzalnym, że dotyczy starszych panów czy tam osób dojrzałych, choć nie wiem dzisiaj co można powiedzieć, że co to jest wiek dojrzały, y, ale dzisiaj widzimy, że już osoby w wieku lat 20, czyli tak naprawdę można powiedzieć bardzo młode, zaczynają mieć pierwsze objawy łosienia androgenowego albo w ogóle innego typu rodzaju usienia. Mówi się, że to dieta, że styl życia, że właśnie zanieczyszczenia, hormony. Oczywiście musimy też pamiętać, że łysienie androgenowe jest też uwarunkowane genetycznie, jakby znamy jego podłoże, ale te inne czynniki środowiskowe będą nam przyspieszały, kiedy pierwsze objawy tej choroby zaczną się pojawiać. I to też jest strasznie istotne, no bo dermatologii po prostu chyba jest wiele takich jednostek chorobowych, ale łosienie też nią jest, że jak rozpoznamy, to my tego nie wyleczymy. My jesteśmy w stanie postawić diagnozę, dobrać właściwe leczenie na podstawie badań, na podstawie obrazu w trichoskopii. Ale Pacjent musi być nastawiony czy też przygotowany przez nas, że to, że będzie miał poprawę w leczeniu po tych trzech, sześciu miesiącach taką zauważalną, to nie jest już koniec jego przygody z naszym gabinetem, tylko my musimy być w stałym kontakcie. Tak naprawdę my musimy kontrolować to łosienie, bo jeżeli odstawimy leki, to znowu będziemy mieć regresję, więc nie ma sensu rozpocząć leczenia, włączyć odpowiednie leki czy też terapię uzupełniającą, mezoterapię, osoczę, światło, LED, wydać też sporo pieniędzy, żeby tak naprawdę w pewnym momencie odstawić i zaprzepaścić te efekty. to oczywiście te efekty nie miną nam po miesiącu, tak? Ale znowu ten proces zacznie nam powolutku postępować i znowu będziemy, nie chcę powiedzieć, w punkcie wyjścia, bo gdybyśmy w ogóle nie podjęli tej walki i nie zaczęli się leczyć, to pewnie bylibyśmy już, nie chcę powiedzieć łysi czy też łyse, no ale ta choroba byłaby w jeszcze bardziej zaawansowanym stanie. I jest też taki moment, gdzie ja zawsze mówię, jest szansa na interwencję, taką interwencję mało inwazyjną, czyli właśnie leki, zabiegi uzupełniające, suplementacja, ale jeżeli to zaniedbamy ten moment, to tak naprawdę zostaje nam tylko przeszczep włosów. I to też nie w każdym momencie i nie u każdego, bo musimy pamiętać, żeby wykonać przeszczep włosów i żeby ten efekt był wow, to musimy mieć dobrą tą okolicę, z której tej te włosy weźmiemy. Więc temat rzeka, ale tutaj Pacjent musi być nastawiony, że ta nasza współpraca pewnie będzie wieloletnia, jak nie dożywotnia. Czyli krótko mówiąc, jest to takie zaburzenie, w którym jesteśmy w stanie zapanować nad objawami, tak? I zrobić wszystko, żeby postępowanie choroby spowolnić, natomiast pełnie wyleczyć raczej będzie ciężko.

Jesteśmy w stanie nawet poprawić to, z czym się Pacjent zgłasza, bo wiesz, jakby to nie jest tak, że te leki tylko hamują. My dzięki temu, że możemy właśnie wykonywać te różne zabiegi plus dawać dzisiaj już leki do nie tylko miejscowe, jak jeszcze kilka lat temu, jesteśmy w stanie uzyskać większą objętość, większą grubość łodygi. Naprawdę wizualnie ktoś nawet obcy z zewnątrz powie: "Nie no, chyba masz więcej włosów". Tak? Czy koleżanka jakaś złośliwa powiata, co do czepy? Więc nie, to jest zasługa naszego leczenia, ale oczywiście takiego bardzo powolnego i dla cierpliwych. To zawsze mówię, że Pacjentkom swoim tak trochę na starcie, bo ja tak się śmieję, że w moim gabinecie nie ma zbyt dużego lukrowania. No jeżeli Pacjent do mnie przychodzi, wcześniej był kilku specjalistów, ja słyszę, że to są bardzo dobrzy lekarze, bardzo, bardzo jakby mądre moje koleżanki czy też koledzy po fachu i on znowu zmienia gabinet, to ja w końcu mówię: "No nie, no nie zmieniajmy, jeżeli mamy dobrze, tylko nastawmy się, że nie ma czarodziejskiej różdki. My nie jesteśmy w stanie dać tabletki na odrost włosów i po tygodniu mieć super efektu. A jeszcze co ważne, trzeba pamiętać, że wszystkie duże badania pokazują, że jednak pacjenci też nie biorą leków regularnie. Ja to też widzę po moich Pacjentach, którzy czasem próbują mnie gdzieś tam czarować, że biorą, biorą, ale ja widzę, kiedy były wystawiane recepty i się śmieję. Mówię, ale po drodze tam lekarz rodzinny wystawia. Nie, nie, ja nie chodzę do rodzinnego. A no to już rozumiem skąd ten efekt nie taki, jaki bym sobie ja życzyła. No i wtedy jakby mówię wprost. No jakby wydaje mi się, że często były jakieś wakacje od tych tabletek.

No nie, ale po nicce do kłębko i nagle się okazuje tak, że jakby leki pan brał, ale nie wiem co drugi, co trzeci dzień. No i efekt niby jest okej, ale nie jest taki, jaki mógłbyć. Więc tutaj trzeba bardzo dużo też pracy włożyć takiej edukującej tego Pacjenta, budującej z nim zaufanie i tłumaczącej, że jakby no nie ma drogi na skróty. W leczeniu łosienia trzeba być cierpliwym, odpowiedzialnym i przede wszystkim sumiennym. A dlaczego włos jest w ogóle tak wrażliwy na zmiany hormonalne, na stres, na złą dietę? Właśnie. Znaczy przede wszystkim ten ta cebulka włosa jest bardzo wrażliwa. Ona jakby ulega szereg szeregom podziałów, ale też jakby musimy pamiętać, że chociażby małe jej niedokrwienie już powoduje jej obumieranie i ten cykl włosów się zaburza, bo mamy fazę wzrostu włosy, anagen, katagen, tylogen. No i w momencie, kiedy tylko włos będzie narażony na jakieś czynniki zewnętrzne, czy też właśnie leki nieodpowiednie, czy chociażby znieczulenie leki po operacji pacjenci, to dochodzi do skrócenia fazy, no i po prostu włos wypada. Oczywiście w jego miejscu odrośnie nowy włos, jeżeli nie będzie innych powodów, że miałby nie odrastać. No ale tak, tak to jakby w takim kółeczku to się nam zapętla. przychodzi do ciebie pierwszorazowy Pacjent. Na jakie badanie wysyłasz najpierw, żeby zorientować się czy y wypadanie włosów nie jest skutkiem niedoborów na przykład?

Oj, wiesz, ja jestem z tych y chcę powiedzieć, że wnikliwych i drobiazgowych, ale O, lubimy, tak, lubimy. Zarówno mężczyźni, jak i kobieci te jeżeli trafiają do mojego gabinetu, mają szereg badań, które muszą wykonać. Jeżeli są to kobiety w okresie przedmenopauzalnym, mnie również bardzo interesują poziomy hormonów, bo nawet permenopauzę też mówimy o tym okresie. Bo jeżeli kobieta nawet miesiączkuje nadal, może się okazać, że już doszło u niej do zaburzeń, czyli te poziomy estrogenów niestety zaczynają jej spadać, zaczyna iść do góry testosteron i on jako winowajca zamieniając się w dihydrotestosteron zaczyna u niej aktywować łenie androgenowe i te krążące DHT powoduje właśnie to, że on się łączy z tymi receptorami na tym mieszku włosowym, blokuje i włos zaczyna nam zanikać, ponieważ w łosieniu androgenowym, która no tak jak już wspominałyśmy, musi być ta podatność genetyczna, ale dodatkowo właśnie często nadwrażliwość na dihydrotestosteron. To też nie jest tak. I tutaj właśnie, bo część Pacjentek mówi tak: "No ale jak pani mi rozpoznała te zaburzenia? Jak u mnie to jest wszystko w granicach norm?" No bo Pacjentki dzisiaj wiadomo analizują swoje badania. No tak, ale przede wszystkim może być zaburzony stosunek, czyli zaburzona ta równowaga hormonalna, a po drugie poziomy hormonów normie mogą przyczynić się, że tego dihedrotestosteronu krążącego jest zbyt dużo albo po prostu nadwrażliwość mieszka jest tak duża na tą jakby na tą na ten DHT krążące, że ten włos i tak będzie nam zanikał i miniaturyzował się.

Mm. Więc wtedy u tych Pacjentek bezwzględnie musimy zadziałać lekami antyandrogenowymi, żeby po prostu ten włos obojętny, tak jak ja to nazywam, jakby, że będzie miał w nosie, że tego DHT jest tak dużo i nic mu to DHT nie zrobi. Wtedy on śmiało będzie sobie w dobrej kondycji dalej rósł. nie będzie się robił coraz cieńszy, coraz mniejszy, aż zaniknie, bo najgorsze co może być to właśnie takie bagatelizowanie łysienia androgenowego. Też jest to proces nieodwracalny. Ten mieszek włosowy, jeżeli on zaniknie nam, no to on już w tym miejscu nie odrośnie. Tak? O ile właśnie w tym telogenowym wszystko wróci nam do normy po pewnym czasie, to w łosieniu androgenowym jak w porę go nie rozpoznamy, to ten wos zniknie nam na stałe. No i jeszcze wracając do badań, o które mnie pytałaś, no to sprawdzam poziomy hormonów zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jest to dla mnie bardzo istotne, tym bardziej, że też ja często właśnie wyłączam później terapię antyandrogenową który też ma jakieś tam działania uboczne, jakby trzeba zawsze też Pacjentowi o tym powiedzieć, choć bardzo rzadko. To też jest tak, że właśnie części pacjenci się tych zaburzeń czy działań niepożądanych boją, bo jak zaczną czytać w internecie, szczególnie panowie, o spadku libido, to jest pełen popłuch. Naprawdę to się zdarza bardzo rzadko. To jest myślę około 2% Pacjentów, że odczuwa przy zalecanych dawkach przez Towarzystwo dermatologiczne jakiekolwiek działania uboczne tego leku. I tak naprawdę zmniejszenie go często już powoduje, że tej zmniejszenie dawki często powoduje, że już wszystko wraca do normy. Ale też musimy sprawdzić tak naprawdę chociażby poziom lipidów, poziom trójglicerydów, bo też jakby zaburzenia lipidowe też będą czynnikiem, który będzie sprzyjału androgonowemu. My częściej też widzimy i mam już na to jakby potwierdzenia w badaniach, że pacjenci otyli, pacjenci, którzy nawet kwalifikowali się do jakichś operacji beriatrycznych, oni byli grupą, gdzie łysienie androgenowe występowało dużo częściej. Więc tutaj też musimy zwracać uwagę właśnie o jak wygląda poziom lipidogram, jak wygląda, jak wygląda tarczyca, ponieważ jakby to jest kolejny taki duży i szeroki temat, że pacjenci faktycznie z Hashimoto, z nadczynnością, niedoczynnością, oni będą kolejną grupą na łysienie.

Dodatkowo też sprawdzam w ogóle poziom witaminy D, poziom witaminy B, jak to wygląda. Więc morfologia, żelazo, ferytyna, więc tych badań jest tak trochę na start. Potem oczywiście już z wizyty na wizytę jest tego mniej, ale musimy to wszystko sprawdzić. Jeżeli mamy jeszcze mężczyznę, u którego będziemy dawać lekki antyandrogenowe, a on jest po 40 roku życia, no to ja nie przepuszczę, jeżeli on mi nie przyniesie chociażby USG prostaty e czy PSA, no bo nie chcę też jakby swoim leczeniem mu zaszkodzić, tak? Bo przede wszystkim jak mówię, lekarz powinien nie szkodzić, więc tutaj uważam, że ta diagnostyka jest bardzo ważna. A potem przechodzimy do badania, do badania trichoskopowego. To jest jakby urządzenie takie taka nasza duża lupa, gdzie pozwala nam dobrze ocenić w powiększeniu 10 70okrotnym zarówno okolice tutaj wierzchołka, skroni, potylicy. Sprawdzamy, czego gołą okiem nie zobaczysz. to czego okiem nie zobaczę. To sobie wszystko jestem w stanie sprawdzić. zobaczyć jaka jest grubość włosa, ile jest tych cebulek na centymetr kwadratowy, ile jest włosów pojedynczych, podwójnych, ile jest zminiaturyzowanych, czy są jakieś żółte kropki, które sygnalizują już włosy gdzieś tam zanikowe, więc jakby musimy sobie wszystko sprawdzić jeszcze w tej trichoskopii. I też czasem się zdarza, że jakby mam wątpliwości i muszę pobrać badanie do histopatologii, czyli wziąć wycinek biopsję taki czteromilimetrowy i wysłać do zaufanego, jak ja to mówię, patomorfologa, który zna się znowu na chorobach skóry głowy. M, bo nie każdy się zna. To nie jest wcale takie proste, jakby się mogło wydaważać, bo wszędzie prawie jest nacik limfocytarny.

Jakby w histopatologii to naprawdę bardzo subtelne zmiany różnicują niektóre jednostki chorobowe i dopiero jestem w stanie powiedzieć jaka to jest diagnoza, a część z Pacjentów będzie miał nakładanie się tych dwóch jednostek chorobowych i to jest też ważne żeby nie przeoczyć tak żeby nie było nie zbagatelicać powiedzieć a tutaj lekko odchylenia wt to telogenowe, tak a gdzieś tam jakby się dobrze człowiek przyjrzał to nagle się okazuje że może być dodatkowe nakładanie się łosienia androgenowego albo może nawet jakiegoś bliznowacijącego na przykład jak w chorobie tocznie. Więc też sprawdzam Pacjentów i OB. Naprawdę tych badań na początku jest dużo. Niektórzy może nie są zadowoleni, ale myślę, że finalnie lepiej sprawdzić za dużo niż za mało. Bardzo mnie zaintrygował temat mikrobiomu skóry głowy. Opowiedz coś więcej o tym, czy są już właśnie jakieś fajne badania, które pozwalają diagnozować i co dalej, jeśli tak. Jeżeli chodzi o mikrobium, to przede wszystkim mówimy, żeby zadbać znowu od wewnątrz o ten mikrobiom. żeby niwelować te bakterie czy też drożdżaki, które mogą właśnie przyczynić się do rozwoju łupierzu, który tam wymieniałaś na początku albo jotoku. Więc to wszystko zawsze w tym badaniu trchologicznym będzie widoczne, prawda? My będziemy widzieć w badaniu trchologicznym właśnie czy tak czy ten mikrobion, czy ta skóra głowy, bariera jest zaburzona. My nie powiemy jeszcze z jakiego pewnie dokładnie powodu czy też z jakiej przyczyny, ale będziemy widzieć bardziej już efekt, tak, że coś jest nie tak. Możemy oczywiście tutaj się posiłkować jakimiś wymazami, jeżeli są wskazenia czy też wysyłką na badania jakieś ze skrobin, ale to już jakby tylko w niektórych przypadkach, bo to też nie jest czasem pacjenci też jakby wymuszają na siłę robienie niektórych rzeczy, które no nie jest im potrzebne i to też jako lekarze powinniśmy gdzieś wiedzieć w którym momencie ulegać tym naciskom, a w którym momencie powiedzieć, no nie, jakby ja widzę po cechach, po skórze że po nasileniu stanu zapalnego, że to jest to i to i jakby włączenie tak, że włączenie odpowiedniego szamponu, peelingu, zaopiekowanie się tą skórą głowy zniweluje ten problem.

Ale przede wszystkim właśnie z no wracamy, że zadbanie o mikrobiom, zniwelowanie stanu zapalnego w naszych jelitach będzie się przekładało na jakość zarówno skóry, skóry gładkiej, jak i skóry owłosionej. I coraz więcej jest na to badań też jakby coraz więcej jest badań pokazujących jakie czynniki mogą narażać czy też uszkadzać tym właściwym mikrobiom. Ale też dużo jakby pacjenci czy też dużo rzeczy przez zbyt agresywne produkty do mycia i też niedobrane właśnie kosmetyki do pielęgnacji skóry głowy, to one często są winowajcą. Tak, też nie możemy. Na przykład było bardzo dużo takich rolek czy innych materiałów na TikToku, że szampon oczyszczający musisz peelingować skórę głowy. No jasne, ale nie codziennie, albo nie przed każdym myciem, albo niezbyt mocnym, agresywnym produktem. Więc no wu jeżeli Pacjent widzi jakiś problem, swędzi go skóra głowy, no to niech nie biegnie do tej drogerii, niech nie kupuje produktów na własną rękę, bo może sobie w konsekwencji zrobić więcej szkody niż pożytku. I może nawet coś, co byłoby odwracalne, pogłębić albo i nasilić. Czyli w takiej sytuacji zawsze warto odwiedzić dermatologa, specjalistę, który oceni co jest nie tak i dobierze ewentualnie albo skieruje do kogoś, kto dobierze już potem właściwe kosmetyki. Tak, dokładnie. Tak. No nie każdy jakby dermatolog też czuje się mocny gdzieś tam w tej pielęgnacji, więc wtedy posiłkuje się wtedy posiłkuje się trychologiem. No ale na pewno każdy dermatolog ma wiedzę, jeżeli chodzi o wypadanie włosów czy też problemy związane ze skórą głowy. Zanim przejdziemy tak troszkę głębiej porozmawiamy o tych różnych typach łysienie, chciałabym jeszcze porozmawiać o chorobach ogólnoustrojowych.

Czytaj dalej - pozostała część zapisu (6970 słów)+

Takich, które jeśli ktoś już ma rozpoznaną na przykład insulinooporność albo na przykład choroby tarczycy, to już musi się zapalić żarówka, że jego statystycznie szanse na problemy ze skórą głowy są większe. Czy mogłabyś coś więcej na ten temat powiedzieć? Dokładnie. Tacy pacjenci, którzy już mają właśnie rozpoznaną insulinooporność, zapurzenia lipidowe, otyłość, bo to też jednostka chorobowautnie, zaburzenia tarczycy, nadczynność czy też niedoczynność. Kobiety, które mają PCOS, bardzo duża grupa kobiet, one są też róż, one też są bardziej narażone na to, że wcześniej czy też później rozwiną pierwsze objawy łosienia. i dobrze, żeby też właśnie specjaliści z tych innych dziedzin, o którzy może nas oglądają, a do tej pory jakoś nie kierowali tak jakby z marszu tych Pacjentek do dermatologa, odsyłali, bo można pewnym rzeczom właśnie zapobiec u tych pań czy w ogóle nie dopuścić do rozwoju pewnych schorzeń dając, nie wiem jeden z leków albo nawet dając wcierkę, bo to już czasem wystarczy u tych Pacjentek regularne wcieranie, jakieś serum do skóry głowy czy też właśnie zaopiekowan się już skórą głowy i robienie zabiegów mezoterapii, lasera tulowego będzie wystarczające, że nawet nie będą musiały być leczone, ale będą pod opieką. Gdyby cokolwiek mocniej chciało się wymknąć w ich przypadków spod kontroli, to od razu wkroczymy z leczeniem. Więc takie działanie interdyscyplinarne uważam, że jest jak najbardziej wskazane. Ale też mamy choroby właśnie ogólnoustrojowe, dermatologiczne, jak chociażby łuszczyca, która nie tylko objawia się na skórze, ale objawia się również na skórze głowy i też jest trudna do leczenia, szczególnie właśnie lekami czy substancjami stricte miejscowymi i dopiero właśnie włączenie z lekami, z terapiami biologicznymi, z lekami już tymi bardziej wysublimowanymi będą niwelowały nasilone problemy w obrębie skóry głowy.

A zdarzało ci się pacjenci, u których to ty byłaś pierwszą osobą, która rozpoznała na przykład zespół policystycznych jajników? Tak. Nie chcę się chwalić, ale też nie chcę być skromna. No tak. No to się zdarza bardzo często, bo troszkę tak nie chcę powiedzieć, że takim Sherlockiem Holmesem jestem, ale no jak zaczynamy rozmawiać i zaczynamy drążyć przyczynę od kiedy to się zaczęło. A czy to nie wiem nie jest problem, że pani przy okazji stara się o dziecko, ale tej ciąży nie ma trzy czy cztery już lata. Tak. Albo że wypadają włosy na głowie, ale uwosie nadmierne pojawia się na przykład na ciele, prawda? Albo Dokładnie. Dokładnie. Ja w ogóle zawsze jak mam Pacjentkę z gdzie mam podejrzenie włosienia androgenowego na pierwszej wizycie, a jeszcze nie mam ich jej badań z krwi, to w ogóle pytam się, czy jest właśnie owłosienie w okolicy brodawek, w okolicy krzyżowej, jak wygląda. Tak i czasem okazuje, gdzieś może jakaś żaróweczka już pojawić się, że może to gdzieś już, ale na przykład one te panie mówią: "No ale nikt wcześniej na to nie zwraca uwagi". Tak więc no zdarzyło mi się i wtedy pokierować szybciutko taką Pacjentkę do ginekologa, endokrynologa, który jakby zaopiekuje się dwoma jakby schem zaopiekuje się tak jakby całościowo tą Pacjentką i w takiej współpracy mam bardzo dużo takich Pacjentek, które gdzieś tam prowadzę z ginekologami, endokrynologami wspólnie i się posiłkujemy, uzupełniamy czy też dzielimy wiedzą, bo no też w pewnym momencie część Część Pacjentek nie chce być na lekach. Część pań chce zejść z tych leków, bo chce się zacząć starać o potomstwo. Panowie zresztą tak samo.

Tak. Zazwyczaj w momencie kiedy mężczyzna mówi, że chce się starać o potomstwo, zazwyczaj schodzimy z finasterydu do ustnie przyjmowanego. Zostawiamy takich Pacjentów na terapiach miejscowych albo po prostu tych, które są dla nich, czy też dla ich partnerek bezpieczne. Więc tutaj też taka szczerość i rozmowa z Pacjentem, no to myślę, że to jest klucz sukcesu. Oczywiście zawsze też powtarzam, że po pierwsze właściwa diagnostyka, a po drugie interdyscyplinarne prowadzenie Pacjenta, jeśli naprawdę chcemy pomóc Pacjentowi, jest bardzo często no jedyną możliwą, właściwą terapią. Tak więc to nawet jest takie może trochę już trochę odbiegnę od tematu, ale to też jest trochę tak jakby w powiązaniu do twojej specjalizacji. Ja na przykład Pacjentki, które mam na usta, mają wadę zgryzą i mówię im wprost, że te usta nie będą idealne. Ja nie skoryguję asymetrii, nie zrobię tutaj nie wiadomo czego, jeżeli mi zgryz na to nie pozwala, bo to on jest winowajcą tego, że ona ma asymetrię. Tak. i że najpierw trzeba fundamenty, a dopiero będziemy potem jako wisienka na torcie zrobimy usta. Tak, bo jak pani założy aparat, to i tak usta będą wydawały się na większe. Tak, nawet mieliśmy taki odcinek, gdzie koleżanka po fachu, pani doktor dermatolog specjalizująca się w medycynie estetycznej oraz moja koleżanka stomatolog, która specjalizuje się w stomatologii estetycznej.

Mieliśmy debatę tutaj. e, od czego zacząć metamorfozę dolnego piętra twarzy i były to bardzo ciekawe wnioski, że mimo wszystko jednak warto zacząć od fundamentów, od stomatologii, od tej, od podparcia kostnego, a dopiero potem dokładamy już właśnie tą wisienkę na torcie, czyli poprawę estetyki już tkanek miękkich. Tak. No i tak powinno być i my powinniśmy sobie jakby wzajemnie tych Pacjentów odsyłać czy też przekazywać, nie traktować się jako konkurencja, bo ten Pacjent finalnie będzie nam wdzięczny i zostanie naszym Pacjentem na lata i wręcz prześle dwóch innych nowych Pacjentów i wszyscy są finalnie zadowoleni. Absolutnie, absolutnie pełna zgoda. Przejdźmy już teraz troszkę głębiej, porozmawiamy o tych różnych typach łysienia i myślę, że to łysienie androgenowe, już dużo tym powiedziałaś, to jak wygląda taka terapia w u kobiet, u mężczyzn? No i tak y klu jeżeli chodzi o łysienie androgenowe to tak jak już powiedziałam to są leki antyandrogenowe. U mężczyzn jest to najczęściej finasterydyt, czyli taki lek stosowany też do leczenia prostaty. Zawsze m pacjenci gdzieś tam mają taką niepewność, czy ten lek jest faktycznie dla nich. To jest lek. Mówimy, że u mężczyzn pierwszego rzutu, jeżeli chodzi o łysienie androgenowe. Bardzo dobrze będzie u mężczyzn sprawdzał się też minoksidi. Dzisiaj już w formie właśnie tabletek. Nie muszą panowie już wcierać, więc tu jest naprawdę szaleństwo, bo wcześniej to te wcierki jakoś tak nie po drodze.

Czyli działanie, a tak z ciekawości, a czy działanie miejscowe nie jest lepsze niż ogólnoustrojowe, czyli podawanie tabletek? Wiesz co? Ja myślę, że tak naprawdę jeżeli byłaby właściwa, ja myślę, że to jest bardzo porównywalne, ale dużo większy compliance jest jednak przy leczeniu doustnym, więc jednak te leczenie coraz częściej jest wybierane, a miejscowo bardziej gdzieś tam wspomagające wcierki czy też rzeczy, żeby się zaopiekować chociażby tą skórą głowy. Mamy też u mężczyzn leczenie dutasterydem, czyli jakby piętro czy też lewe wyżej. On też może być w formie leku podawanego bezpośrednio w formie mezoterapii, czyli małe objętości w głąb skóry głowy cienką igiełką. Albo mogą być też ten lek być wypisywany Pacjentom na receptę. Jeżeli zaś chodzi o kobiety, to znowu mamy leki antyandrogenowe. To mogą być leki antykoncepcyjne, które też właśnie będą działały i będą hamowały sienie androgenowe. To też jest spironolakton, bardzo stary lek i on może nam wpływać trochę na zaburzenia, na ciśnienie, obniżać się. Więc jeżeli Pacjentka zgłasza, że te ciśnienia mia niskie, no to nie jest mój faworyt. i później mamy leczenie finasterydem, czyli tym lekiem na prostaty. Tak się śmieję, dlatego że to jest notorycznie i odwiecznie ten sam y problem, że często jak się Pacjentcki nie uprzedzi, to jak pójdzie do apteki, to życzliwy farmaceuta powie: "A kto pani ten lek wypisał? To lek dla mężczyzn i się zaczynają telefony do kliniki, że pani dos się pomyliła." Tak.

Więc to jest taki standardzik, ale ten lek jest u kobiet wypisywany na jeżeli mamy potwierdzone usienia androgenowe i musimy tak naprawdę czymś zbijać. Mamy też właśnie leki. Jeżeli mamy podwyższony testosteron, to mamy androkur, mamy jakby leki stricte, które mają nam obniżać poziom testosteronu i u kobiet też czasem dojemy i glutasteryd. Więc panie są trudniejsze, bardziej skomplikowane, jeżeli chodzi o leczenie, bo tam często jest kilka komponent, tak? To nie jest tak takie, nie chcę powiedzieć, że proste jak u panów, ale u alewno jest trudniejsze. I wtedy właśnie tak takie wsparcie endokrynologa, ginekologa będzie endokrynologa, ginekologa będzie na pewno wskazany, ponieważ czasem nie dajemy przez cały miesiąc niektórych leków, tylko w zależności też jak przebiega miesiączka. Część dajemy tylko w tym okresie przed miesiączką, więc tutaj jest jakby kilka kombinacji. Czasem te dawki rozdzielamy na poranne, wieczorne też jakby w zależności jak się kobiety czują. No bo niektóre będą z nich zatrzymały zatrzymywały wodę, niektóre będą narzekały na obrzęki, więc naprawdę tu musimy mieć takie szersze spektrum i spojrzenie, jeżeli chodzi o leczenie usienia androgenowego. I też myślę, że panie gorzej mimo wszystko tolerują te leki. E i też wykorzystujemy właśnie lek stary na nadciśnienie minoksidi. mó w duż dawkach jest wykorzystywane do usienia i zaobserwowano tak naprawdę jako efekt uboczny, że u Pacjentów leczonych dużymi dawkami nagle te włosy rosły. No i my teraz jakby jako dermatolodzy zachwyceni wypisujemy ten lek na poro z włosów.

Wykorzystujemy skutek uboczny. Tak, wykorzystujemy skutek uboczny. Dokładnie. Ale w dużo mniejszych dawkach. Tak. To są, jeżeli chodzi o mężczyzn, to tam mówimy, że takie dawki to jest 2,5. U kobiet to są zazwyczaj małe dawki 0 do dwóch 2, p. I tak naprawdę myślę, że tak u kobiet oscylujemy koło je 1,5, bo też nie ma sensu dawać dużych dawek. Tak samo kiedyś na przykład jeszcze pamiętam jak w trakcie specjalizacji jakby takie były bardziej zalecenia, że jednak nie wiem spironolakton to duża dawka 100 200 mg te efekty uboczne się gdzieś tam pojawiały, zatrzymywały się miesiączki. Dzisiaj już wiemy, że małe dawki są równie skuteczne i nie ma sensu tych Pacjentek narażać, a wręcz dużo lepsze efekty będziemy mieć dając leki z różnych grup, dlatego że będziemy działać na różne receptory i ta terapia będzie o wiele bardziej skuteczna. Plus oczywiście terapie wspomagające. Ja uważam, że no właśnie, że to jest właśnie temat, który też warto jakby poruszyć. na pewno terapia terapie wspomagające nie mogą zastąpić nam leczenia, bo znowu dlatego myślałam, że o tym porozmawiamy sobie na koniec, ale fajnie, że zaczynasz o tym mówić teraz. O, to wygląda, znaczy to jest to, że pacjenci często jakoś tak wzbraniają się też przed lekami, też słysząc to, że pewnie będą od nich zależni, czy też uzależnieni do końca życia, że te terapii nie będzie można odstawiać, próbują to ominąć i gdzieś tam wiadomo, ja się mogę nie zgodzić, inny dermatolog może się nie zgodzić, ale jest pełno gabinetów trychologicznych, gdzie panie choć nie powinny tego robić przerywają ciągło skóry bez wykształcenia i bez należytych uprawnień i jakby wykonują jakieś różnego rodzaju zabiegi wspomagające jak mezoterapię, osocze nawet i problem jest tylko taki, że tak chwilowo jest poprawa, przestajemy to robić albo czasem i brak poprawy, ale gdzieś tam mamy poczucie, że coś robimy i nagle się okazuje, że później włosy i tak są w coraz gorszym i gorszym stanie. A gdyby to robić we właściwej kolejności, czyli mamy leczenie.

Dokładnie. Więc mamy leczenie, mamy odpowiedź na leczenie po tych trzech sześciu miesiącach. Dodatkowo robimy osocze, gdzie mamy czynniki wzrostu, jakby poprawiamy mikrokrążenie, dzięki temu powodujemy, że ta cebulka jest dużo lepiej odżywiona i wtedy mamy faktycznie i takie miejscowe działanie i ogólnoustrojowe. Do tego możemy w domu jeszcze, bo mamy jakby przez FDA zalecane, że możemy stosować w domu światło ledowe. E działamy wtedy tak naprawdę z każdej strony na ten mieszek włosowy. Mamy spektakularne efekty. Wcale nie na dużych dawkach leków. Wcale nie jesteśmy od nich uzależnieni. Czasem nawet udaje się odstawić. To też nie jest tak, że jeżeli ja widzę, że mam super poprawę po dwóch latach u Pacjentki, że z tych leków nie rezygnuje. No nie widzę wręcz powodów, żeby dawać na siłę. Albo zmniejszasz dawkę, obserwujesz co się dzieje. Dokładnie. Powolutku zmniejszam dawki, robię kontrolę co pół roku. Widzę, że jest stabilnie. znowu zmniejszam dawkę. Mam wrażenie, że nie wiem, coś zaczyna mi się psuć, zostawiam dawkę, żongluję tym wszystkim. Tak jakby nie zostawiam tego Pacjenta takiego samego sobie, tylko najważniejsze jest właśnie znowu systematyczność i nieznikanie. Najgorzej jest, kiedy, nie wiem, mamy super efekt, Pacjent znika i po dwóch latach wraca z tym samym. No i jesteśmy w punkcie wyjścia. No to w każdej chyba dziedzinie medycyny jest dokładnie tak samo. Czy myślę, że już możemy przejść do łysienia plaskowatego?

Myślę, że tak. Opowiedz, jak wygląda terapia? Łysienie plackowate to jest temat, który dzisiaj już mnie cieszy. Znaczy nie cieszy mnie, że pacjenci na to chorują, ale cieszy mnie pod tym kątem, że mam im co zaoferować. Ja pamiętam jeszcze te czasy, gdzie na łosienie plackowaty nie było żadnej skutecznej terapii. To było bardzo dużo. Jesteś taka młoda, a już a pamiętasz takie czasy? Widzis, widzisz. Nie no, ja jestem w zawodzie już ponad 12 lat, więc to już jakby trochę minęło, ale m naprawdę przychodziły dzieci, przychodzili nastolatkowie, osoby dorosłe z usieniem plackowatym, czy to całkowitym nawet, czyli czy uogólnionym, czy gdzie włosów nie było ani brwi, ani rzęs, ani w nosie, co powodowało gradówki, inne choroby. Dodatkowo te osoby były bardziej narażone na alergeny, więc częściej to w ogóle ta populacja Pacjentów jest częściej też narażona, czy też współistnieje z atopowym zapaleniem skóry, więc to wszystko jakby w komplecie powodowało, że oni naprawdę byli cierpiący. Oprócz tego jeszcze ta stygmatyzacja, no my musimy pamiętać, że to poczucie naszej pewności siebie jest strasznie ważne. No i to co przeżywały taki nastolatkowie czy też dzieciaki było naprawdę smutne. Znam takie historie, to jest naprawdę smutne. Tak, to jest bardzo smutne. jakby też nie chcę tutaj jakby opowiadać takich smutnych historii, bo ten podcast ma być miły i przyjemny dla naszych słuchaczy, ale no znam przypadki, gdzie nawet dochodziło do próbujczych z tego powodu.

I my mieliśmy do zaoferowania sterydy, jakieś leki immunosupresyjne, mieliśmy jakieś śmierdzące maści, jakąś cygnolinę, dziekcie, DCP, które drażniło, powodowało świąt nasilony na tej skórze głowy. czasem wręcz pęcherze, bo to poprzez uczulenie mieliśmy zmieniać auto chorobę z autoagresji, wypierać te limfocyty, które spowodowały, że ten że nasz organizm widział cebulkę włosową jako coś, co ma zniszczyć. M więc my chcąc jedno poprawić szkodziliśmy świadomie na drugie, bo nie mieliśmy leków i naprawdę my mieliśmy związane ręce i nagle przyszła era leków biologicznych jak inhibitorów, gdzie działamy na ten szlak jak stat na interlaukiny. No i super. I nagle po trzech, sześciu miesiącach Pacjent najpierw ma odrost zazwyczaj na głowie, potem ma brwi i rzęsy, jakby zupełnie inną jakość życia. Ja byłam na w Australii jeszcze na stypendium u Roda Sinlera i tam widziałam, bo on już dawał dzieciom i później wróciłam do Polski. Jakoś tak się ułożyło, że miałam mieliśmy u siebie w klinice badanie z jak inhibitorami właśnie z tą cząsteczką. To było badanie biologiczne. A nie wiem czy pamiętasz te czasy, gdzie jeszcze w Polsce przede wszystkim jak Pacjenta zachęcało się do wzięcia udziału w badaniu klinicznym to on się wzdrygał. Mówi nie ja żadnym królikiem nie będę pani doktor, ja pani ufam, ja panią szanuję, ale niech mi pani da coś, co jest jakby zarejestrowane. Ja królikiem próbują się załapać do takie.

Dzisiaj tak dzisiaj jakby ta świadomość i właśnie ta świadomość Pacjenta jest tak duża, że oni szukają badań klinicznych po to, żeby mieć dostęp do nowoczesnego leczenia i mnie to strasznie cieszy, bo ja mam przed sobą tak, bo ja mam przed sobą rodziców oboje, trzylatka czy sześciolatka. Ja mówię: "Dobrze, to co, wchodzicie państwo do badania?" Tak czy tak jest w atopowym zapaleniu skóry, tak jest w łuszczycy, tak jest w łeniu plackowatym. W trądziku odwrócam, a mówią: "Jasne, nie ma problemu, co mamy podpisać?" Tak. Mę, no tak, no wiadomo, że badanie wiąże się z obostrzeniami, tam też jakby może się wszystko zadiać, ale po aspirynie czy paracetamolu też się może coś zadziać. Tak, absolutnie tak. Więc nagle mamy możliwość dania leków i w ogóle dzisiaj już część w ogóle genialnie też skonstruowane są te badania kliniczne, bo jednak te komisje bioetyczne nad tym tak czuwają, że na przykład ja miałam badanie kliniczne z jak inhibitorem, gdzie było gdzie były dwie grupy, nawet nie było placebo, była po prostu dawka 50 i 100 i wszyscy zadowoleni, no bo wiadomo, odpowiedź pewnie była lepsza u tych, co dostali setkę. Ale ci co dostali 50 i też mieli jakby odpowiedź, tak po prostu firma chciała zaobserwować jakie będą efekty działania, pożądane, niepożądane, tylko sprawdzała dawkę. Więc no świetnie jest mieć Pacjentów, którym mamy możemy dać realnie leczenie. To leczenie jest też dostępne dzisiaj jakby w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ale Narodowy Fundusz Zdrowia, nie bójmy się tego powiedzieć, jest bezlitosny. ponieważ jakby on daje 6 miesięcy na to, żeby włosy ruszyły. Jeżeli te włosy po ciągu sześciu miesięcy nie ruszą, po prostu takiego Pacjenta skreśli i dobrze, dziękuję, do widzenia. Proszę sobie iść. No my dla pana nic więcej do zaoferowania nie mamy. Ja mam takie Pacjentki, które leczę prywatnie, które właśnie wypadły w ten sposób. Naprawdę to jest też taki apel, jeżeli nas słuchają młodsi koledzy, lekarze. Jak bardzo ważne jest, jak przekażecie tą informacja temu człowiekowi, które jakby system wymaga wyrzucenia go z takiego badania, bo to są pacjenci, którzy naprawdę chorowali latami. nagle wiedzą, że pojawiła się dla nich realna szansa i nadzieja na to, żeby mieć włosy, brwi, normalne życie, bo czasem z tego powodu rozwalił im się związek, tak? I trzeba umiejętnie przekazać tą informację, że Pacjent nie może kontynuować, a nie, że to jest pana ostatnia wizyta i my więcej nic nie zrobimy. Więc to jest taki apel, że jeżeli nas słuchają młodci lekarze, to zawsze się postawcie, że po drugiej stronie stołu siedzi wasz kolega, wasz brat, może wasza mama i jakbyście chcieli usłyszeć nawet te przykre informacje, bo ja mam takie Pacjentki, które właśnie w tak bezlitosny sposób wypadły z tego funduszu funduszowego badania i one naprawdę bardzo ciężko to zniosły.

Dzisiaj na przykład na szczęście te akurat moje Pacjentki mogą sobie pozwolić, bo dzisiaj ta terapia prywatnie kosztuje na miesiąc około 4000 i nagle się okazuje, że one po sześciu miesiącach według Narodowego Funduszu wypadły. Dzisiaj na przykład są dzieje brały sześć na fundusz, trzy miesiące biorą prywatnie, z dwić miesięcy one mają piękny odrost, tylko zabrakło im czasu, a system już nie daje jakby nadziei. Tak więc m więc te badania kliniczne najpierw były tą nadzieją dla tych Pacjentów. Dzisiaj jest jakby narodowy fundusz dla niektórych, no a dla niektórych na razie dalej jakby leczenie w sektorze prywatnym, ale jest już czym. No właśnie to już jestem i to jest to jest właśnie najpiękniejsze, że dzisiaj jak przychodzi do mnie Pacjent to ja już nie muszę mu tłumaczyć, że będzie musiał pan z tym żyć, że będzie musiał pan z tym żyć albo że ja mam leki, ale no ale tak skutki uboczne są uboczne są tak duże, że to były zawsze trudne rozmowy, szczególnie z rodzicami, którzy przychodzili z takim trzy czy czterolatkiem i no i jakby nie mając tych leków, ja mogłam im wypisać steryt albo cyklosporynę. A jak mam być trzeba? Zawsze mówiłam, wie pani, a gdyby to było moje dziecko, to ja bym mu tego nie dała. Jakby to państwo jesteście rodzicami, to państwo podejmiecie decyzję, ale jak mnie pytacie, co bym zrobiła, to bym powiedziała, że jesteś najpiękniejszym dzieckiem na świecie. Jesteś super, masz świetne oczy, jesteś genialny, mądry, ale nie dałabym mu tych leków. I dzisiaj ja wiem, że z takim czystym przekonaniem i z takim z taką realną nadzieją mam co dać, po czym jakby ten lek spowoduje, że ten szlak cały będzie zahamowany, włosy nie będą już wrogiem naszego organizmu i będą normalnie rosły. Więc no świetnie, medycyna idzie do przodu i tylko zostaje nam cieszyć się z tego powodu. Oczywiście teraz pojawiają się inne zagwozdki. Co będzie jak te leki odstawimy? I znowu no jakby czytając i śledząc naukowe informacje, no my wiemy, że pewnie te leki będzie trzeba brać cały czas. Trochę jak nie wiem lek na tarczycę, tak? Horony ciśnienie albo jakieś inne.

Dokładnie. No i trzeba to wziąć na klatę. No będzie trzeba, to będzie trzeba, ale przynajmniej włosy będą na głowie. A te włosy, no to duże też jakby znowu wiemy dzisiaj, że dla Pacjenta onkologicznego utrata włosów, szczególnie dla kobiet borykających się z nowotworem piersi, utrata włosów była czasem czymś gorszym niż utrata biustu. Więc no to jest bardzo ważne. Porozmawiajmy teraz o łysieniu bliznowaciejącym.czy jest ratunek dla tych Pacjentów? To jest bardzo trudny temat, bo znowu widzisz, jeżeli mówimy o łeniu bliznowaciejącym, to jest to taki rodzaj łysienia, który na pewno jest trudny. Nie zawsze każda terapia jest trafiona. Często właśnie też ci pacjenci nie chcę powiedzieć, ale tak późno mają postawioną tą diagnozę. Ja y swoją Dlaczego tak się dzieje? Właśnie ciężko jest mi powiedzieć. Może dlatego też, że tak dużo jeszcze na ten temat nie wiemy. Może zbyt mało gdzieś tam jesteśmy dociekliwi. Moja ścieżka jakby zawodowa tak się pokierowała, że ja z liszaja płaskiego cykl mojej habilitacji tak naprawdę opierał się na liszaju płaskim i gdzieś tam pewnie też mam na to większe skupienie na tą jednostkę chorobową. A jakby odmianą liszaja jest lisze kołomieszkowy, który właśnie powoduje jeden z typówienia bliznającego i często te Pacjentki, które do mnie gdzieś tam trafiają z tym usieniem się, jak się z nimi dłużej porozmawia, to one na przykład na początku miały przerzedzenie tylko brwih, albo na przykład zmieniła im się struktura skóry na twarzy, że się pojawia ona nierówna. Dopiero gdzieś tam później zaczęła im się przerzedzać pierwsza linia na włosach i one same często nie zauważają tych objawów. On to jest taki podstępny proces, że dopiero gdzieś tam aż on zacznie bardziej się nasilać, dopiero na przykład Pacjentki, jeżeli chodzi o jednostkę chorobową frontal fibrosis alopecia, czyli ta cofanie się przedniej linii włosów, dopiero po jakimś czasie zazwyczaj zauważają, że mają problem. No i znowu co wtedy zrobić? No bo włosów już tam nie odzyskamy. Musimy przede wszystkim wtedy zahamować ten proces, obserwować taką Pacjentkę.

No i jedyną alternatywą jest tak naprawdę przeszczep. I to też tak nie każdy dermatolog jest za. Niektórzy mówią, że że to może nasilić. I my zrobiliśmy taką serię Pacjentów z takim usieniem. Wykona, mój mąż wykonał u nich przeszczep włosów. Ja te Pacjentki gdzieś tam mam w stałej opiece. Ja widzę, że naprawdę one bardzo ładne mają efekty. Tylko znowu pewnie muszą być dobrze zakwalifikowane. One muszą być dobrze zakwalifikowane. One muszą być dłuższy czas w remisji. One muszą być z tych, jak ja to mówię, zdyscyplinowanych. Tutaj nie ma nie ma możliwości, żeby to był taki Pacjent, który przyjdzie do nas do gabinetu, powie: "Mam łeniem bliznowaciej, zróbcie mi przeszczep". No bo my wiemy, że to jest przeciwwskazanie, tak? Ale jeżeli mamy bliznę, która się nie poszerza, łosienie jest stabilne, no to jakoś tą bliznę trzeba zakryć. Więc tutaj jedynie gdzieś tam przeniesienie mieszkówłosowych w ten obszar jest w stanie nam zatuszować problem. Czy są inne przypadki, kiedy ten przeszczep włosów jest jedyną jedynym ratunkiem? No łosienie bliznowaiejące będzie takim jedynym ratunkiem. Blizny na przykład w brębie skóry głowy, nawet powypadkowe. Jakieś mieliśmy Pacjentów z wypadków komunikacyjnych, gdzie mieli trepanację, czaszki, mieli jakąś operację. pacjenci, którzy po jakiejś radioterapii onkologiczni, którzy na przykład no w pewnym momencie utracili włosy i też mieli y no blizn tak naprawdę i to jeszcze trudną bliznę, bo to jest taka blizna zanikowa, ciężko tam o mikrokrążenie, więc takie trzeba dobrze przygotować ten obszar. wykonujemy wtedy często też przeszczep tłuszczu, żeby po prostu pobudzić mikrokrążenie, zregenerować tą skórę, żeby była szansa, że się te włosy po prostu wgoją. Taki Pacjent też oczywiście wie, że jakby w normalnych warunkach skuteczność przeszczepu włosów jest powyżej 90%. Tak więc można tam powiedzieć, że myślę, że nawet 97 tyle ile niemalże z włosów przeniesiemy, tyle Pacjentowi urośnie. No tu jest gorsze, jest gorzej i tu trzeba Pacjenta od razu jakby uprzedzić, że tutaj powodzenie jest pewnie gorsze, ale myślę, że dalej gdzieś na poziomie 70% więc to też jakby myślę, że zachęcające, jeżeli chodzi o te Pacjentki, które u których my mieliśmy wykonywaliśmy przeszcze włosówłosieniu bliznowaiejącym, one to były Pacjentki już zaawansowaną chorobą. To było dosyć mocna odbudowa tej linii i na przykład nigdy nie decydowaliśmy się u nich też na pobranie więcej niż tam 1000 1500, żeby też nie zniszczyć włosów. Tak więc na przykład Pacjentka miała teraz wszystko wyszło bardzo dobrze, włosy się przyjęły i za pół roku miała drugie 1500 i jakby ona była poinformowana, że jakby nie ryzykujmy od razu, zobaczmy jak zobaczmy dokładnie jak będzie, czy nie będzie znowu na przykład aktywacji, że znowu choroba się nie zacznie zaostrzać.

No mówię, odpukać wszystko się udało, ale no trzeba gdzieś to z tyłu głowy mieć. Jak bardzo ważne są umiejętności operatora przy takich zabiegach? No bardzo ważne to w ogóle umiejętności całego zespołu, bo zawsze trzeba podkreślić, że sukces przeszczepówłosów jest dlatego, że jest to praca zespołowa. Tutaj lekarz nie jest w stanie sam wykonać przyszczepu włosów, szczególnie jeżeli to są duże przyszczepy powyżej tam trzech około 4000, bo jakby my musimy w określonym czasie, zazwyczaj chcemy do około 8 godzin, zrobić, pobrać te włosy. Więc najpierw nawiercamy, pobieramy wszystko, pobieramy jeden po jednym, więc mamy 3 czy 4000 graftów. Następnie w tym samym czasie muszą być grafty sprawdzone pod mikroskopem. No bo nie ma sensu komuś szczepić włosów, które były mechanicznie uszkodzone. No bo po co. Więc mamy gdzieś tam jakiś marginalne, ale w trakcie sprawdzania utratę. Potem musimy je posegregować na włosy, z których urośnie potencjalnie jeden włos, dwa, trzy, cztery. Więc znowu jest segregacja. To wszystko też musi się odbywać na lodzie. te mieszki idą do lodówki, żeby były w specjalnej temperaturze, żeby przeżywalność ich była odpowiednia. W tym czasie trzeba Pacjenta wiadomo jeszcze znieczulić, przygotować. i później jeszcze jest ta druga część przyszczepu, gdzie trzeba zrobić odpowiednie otworki pod odpowiednim kątem, odtworzyć odpowiednią linię, jakby to planuje lekarz i później jeszcze te wszystkie włosy jeden po jednym włożyć. Więc gdybym kto realnie miał to zrobić jedna osoba, to myślę, że to była doby by nie starczyło i byłoby to tak mozolne i tak mało efektywne. Więc w naszym zespole z lekarzem zazwyczaj jest albo jeszcze jeden lekarz, no i pielęgniarki łącznie to jest pięć, sześć osób. A jest jakieś uzasadnienie tego, że kraj, który znajduje się poza Unią Europejską wjedzie prim w tych zabiegach i tak namiętnie? No właśnie, bo nie jest tak, że mają jakieś knohow inny niż to, które jest dostępne w Polsce.

Tak. Chyba jedyny albo jeden z najważniejszych czynników jest ten czynnik finansowy, prawda? Tak. To jest, powiem ci coś, nad czym jak gdzieś tam my jako osoby, które w tym się zajmują się zastanawiamy. M jakby wszędzie są w mojej branży jest dokładnie taka sama historia. Stomatologii estetyczna w tym samym kraju kwitnie, tylko kwitnie tak, że my potem z kolei poprawiacie. My też poprawiamy, no bo nie chciałam też jakby być złośliwa i powiedzieć, że tam jest źle, a u nas jest super, bo zdarzają się tam też super kliniki, tak? Tak, bo tam zdarzają się też super kliniki i tylko że cena jest taka sama wtedy jak tutaj. nawet wyższa. Dokładnie. Ja sama byłam na takim kursie i byłam w bardzo renomowanej klinice. No to już też było, myślę, że z 8 lat temu. i miałam okazję zobaczyć, przede wszystkim jest tam inny troszkę standard higieny. To nie jest tak wszystko strict jak w Polsce. My uważam, że mamy bardzo duże obostrzenia i to naprawdę jest wszystko na bardzo wysokim poziomie. przez to kosztuje. Tak. Tam jest to bardziej na luzie. Nawet będąc na takim kursie w Belgii, trochę bym powiedziała, że tam też jest bardziej na luzie, ale to nawet daleko nie trzeba. To nawet jak byłam w Stanach z moim mężem i on był w klinice chirurgii plastycznej, to nie mogliśmy zajść zejść z podziwu, że tam na przykład pielęgniarka w trakcie zabiegów była w stanie w tych samym stroju, w tych samych butach zejść do Starbucksu, wziąć kubek i wejść na salę operacyjną.

Nie do pomyślenia. My się musimy trzy razy przebrać, przejść przez specjalną śluzę, umyć się, zebrać, a tam luz. Więc uważam, że jesteśmy krajem, gdzie naprawdę medycyna jest na bardzo wysokim poziomie. Absolutnie w 100% pełna. Dziękuję, że to mówisz. Nie możemy się wstydzić, wręcz powinniśmy być dumni, ale przez to kosztuje bardzo. W tym kraju, o którym jakby mówimy, często nawet nie wykonują tego lekarze. To po pierwsze. To są często miejsca, gdzie trochę tak jak u nas, no ktoś, kto się przeszkolił, to po prostu to robi. Więc taka osoba wiadomo, że nie poświęciła tyle czasu na nauki, na kursy, na stypendia, na inwestycje, więc już z automatu jest to tańszy pracownik. E, przez to ten kosz robi się tańszy. Efekty bywają różne, ale tak jak powiedziałaś, ci najlepsi cenią się tak samo jak my w Polsce, a ci inni, no często to się różnie kończy. No dobrze, to przejdźmy do wątku, na który czekałam bardzo, a mianowicie terapię. Które terapie, te wspierające uważasz za dzisiaj za game changer? Co możesz zasugerować na przykład kobietom w okresie perymenopauzy, menopauzy, gdzie może to nie jest już wręcz łosienie androgenowe, ale gdzie widzimy, że te włosy się przerzedzają, że z różnych powodów, bo rozmawiałyśmy to lifestyle wpływa bardzo na to jak wygląda skóra głowy.

Chcielibyśmy poprawić jakość i włosów i skóry. głowy. Co mamy do zaoferowania? Właśnie my mamy już wachlarz do zaoferowania. Czasem mam wrażenie, że sama zaczynam się gubić w tym wszystkim co my mamy. E, ale dobrze, że o tym mówisz. Ja nie lubię tej nazwy u nie starczy. Ale to jest prawda. No z wiekiem ten mieszek nam też się starzeje. Tak jak nasza skóra, jak nasz organizm, on też jest coraz słabszy i wymaga odżywienia. I te terapie wspomagające są naprawdę rewelacyjne też właśnie w tym, czyli longevic i anti agingadł nie tylko skórę ciało, tylko również skórę głowy i włosy. Fantastycznie. Więc musimy o tym pamiętać. Też dużo kobiet zagęszcza, doczepia włosy z pociągania, czesze się na przykład z mocnym napięcia. One też wymagają właśnie takiego zaopiekowania, wspomagania tej cebulki. M często trzeba y naprawiać skutki takiego długofalowego obciążenia własnych łosów, prawda? Dokładnie. Dokładnie. I mamy takie możliwości duże, bo mamy mezoterapię i głową, gdzie możemy dawać różnego rodzaju koktajle witaminowe, aminokwase, polinukleotydy i są już badanie, które pokazują realną poprawę. Tak, realną poprawę i zawsze musi boleć. No i właśnie i to jest teraz coś, co nie boli. Jest coś takiego jak mezoterapia transdermalna. E, jest takie urządzenie, które pozwala wtłaczać te wszystkie koktajle witaminowe na odpowiednią głębokość poprzez tak naprawdę zmianę formu ciśnienia, ciśnienia i mikronapięcia prądu, że po prostu przenikają te substancje odżywcze i to w ogóle nie boli. Wręcz powiedziałabym, że to jest przyjemne.

Przyznam się tobie, że spróbowałam mezoterapii, tak i chyba po dwóch albo trzech wkuciach podziękowałam serdecznie. Powiedziałam, że to nie dla mnie, nawet jakbym miała wyłysieć, nie dla mnie. Tak strasznie mnie to bolało. Dlatego taką ciekawością, tak ciekałam bardzo, kiedy ty opowiesz, czy jest coś, co pozwoli fajnie, holistycznie wspierać teżki włosowe, ale już bezboleśnie jest. Więc zapraszam cię. Musisz spróbować. Bardzo chętnie. To powiedz jak to działa, że używacie czego? Tak, poprzez to jest takie urządzenie, już nie chcę jakby tutaj zdradzać nazwy, bo wiem, że nie powinnam, które poprzez różne napięcie i tak naprawdę mikroprądy powoduje, że te pory w skóry stają się coraz szersze i w substancje jakby powolutku są wtłaczane na odpowiednią głębokość. W odczuciu jest to takie lekkie mrowienie. Okej. i ta końcówka, która jest jednorazowa jest takim ala grzebykiem, więc Pacjent czuje, ja mówię, lekkie drapanie z mrowieniem. To jest tyle. Ja sama jestem z tych, których wszystko boli się śmieję. Myślę, że to też niestety stres i takie napięcie, które pewnie obie jako właścicielki i też lekarki mamy, to też nasila, umówmy się, ja na przykład nie wiem czy zauważyłaś, że Pacjentki albo czy słyszałaś, że Pacjentki, które na przykład przychodzą na godziny poranne są mniej bólowe niż te o 20:00 o 19:00, bo ja już no mam taką zależność i mam nawet Pacjent, który mówi: "Nie, pani doktor, ja nie przyjdę o 18:00 nie ma mowy, bo mnie już po całym dniu to w ogóle tak boli i naprawdę coś takiego jest.

Wokół cyklu misiaczkowego to faktycznie jest ogromna różnica rozpiętość w odczuciu, ale tego nie słyszałam, aż sprawdza więc sprawdź koniecznie sprawdź, że w też jakby to jak funkcjonujemy, jaki prowadzimy właśnie dzień, jak nasz dzień wygląda też nam warunkuje pewne odczucia, ale tym zabiegu, o którym właśnie teraz powiedziałam, on naprawdę jest bezbolesny. laser tulowy, który też będzie ładnie nam pobudzał mikrokrążenie i możemy wtedy z zewnątrz już aplikować jakąś ampułkę. Też nie jest zabiegiem bolesnym, więc też mamy coś dla tych z niższym progiem bólu. No ale też oczywiście świetnie sprawdzają nam się komórki macierzyste pozyskane z tkanki tłuszczowej. Tylko trzeba ją mieć. No właśnie. Albo trzeba ją mieć, albo jeszcze właśnie trzeba mieć ten wyższy próg bólu, bo to jest coś, co ja mówię, że działa, bo działa, ale chyba bym nie sama tego nie chciała przeżywać, bo wiem, że to boli. M a w nawet krótkim, dożylnym znieczeniu to raczej się tego nie wykonuje. Pewnie byłoby to możliwe, ale znowu czy mając inne alternatywne rzeczy jest sens narażać się na tego typu znieczulenie, które też obciąża dość mocno organizm, wątroby i No właśnie. No więc tu jest jakby gdzieś tam kwestia polemiki osocze, ale znowu osocze podajemy w formie mezoterapii. Tak, też boli, ale nie zniechę efektyfy właśnie są spektakularne z tego co wiem. Tylko znowu regularność.

A jak często trzeba robić? Wiesz to ja prowadzę swoich Pacjentów takim cyklu trzy razy intensywnie co miesiąc, nawet co trzy tygodnie na przemiennie po takim osoczu, na przykład jeszcze dodatkowo lampa LED albo pomiędzy pacjenci mają jeszcze laser tulowy, taki intensywny boost, mega odżywienie, a potem już takie przypominające trzy miesiące jakby zabiegi, które jakby dają naprawdę dobre rezultaty. A czy są jakieś wcierki, które możemy stosować, które nie są lekam, tylko są preparatami, które wspomagają, wspierają zdrowie skóry głowy, ale nie są stricte lekami. To znaczy m nie chcę powiedzieć, że w nie wierzę. Nie wiem. Chciałam chciałam powiedzieć, a już się boję rozmaryn przykład. No nie, no jakby mówisz bardzo właściwie. Znaczy generalnie to są substancje ziołowe, olejki eteryczne, które będą miały poniekąd działanie antyandrogenowe. To nawet substancje, które które jemy na co dzień, mają takie tego typu właściwości. A czy zalecasz na przykład swoim Pacjentom, żeby się wspierali również dietą? Suplementacją? zalecam, zalecam, ale też jakby nie każdemu i we właściwych jakby przypadkach, które widzę, szczególnie na przykład kobiety z PCOSem, otyłość, zaburzenia, insulinooporność, tam bardzo duży nacisk kłada na dietę i na tą dietę antyandrogenową.

Ale no to też jakby kwestia rozmowy, bo czasem Pacjentki mają super dietę i tak ten problem ich dopada, więc musimy wiedzieć, że to nie jest jedyna przyczyna. Tak więc też nie wyleczymy kogoś samą dietą. Nie chcę powiedzieć, że ja nie wierzę w substancje, wyciągi roślinne. Uważam, że są wspomagające, ale nie są na tyle skuteczne albo stężenie nie jest na tyle wysokie, żeby było, żeby było w stanie nam zahamować pewne procesy. Więc ja jestem bardziej ten team, że oczywiście wspomagająco, żeby na przykład zredukować dawkę leku, jak najbardziej wręcz zachęcam e do takich rutyny, do takiej pielęgnacji. Poza tym to często są substancje, które są w bardzo dobrym zawiesinie, często z kwasem hialuronowym, który dodatkowo będzie nawilżał skórę głowy, więc to wszystko ma jak najbardziej sens, ale nie lubię, kiedy jedno pacjenci zamieniają drugim. Generalnie oceniasz zabiegi regeneracyjne na skórę głowę jako zalecane, wspaniałe i warto z nich korzystać. Ale zawsze podkreślam jako zabiegi stricte wspomagające albo profilaktyczne. Czy są przypadki, w których leczenie nie przynosi z efektów spodziewanych? Jak często tacy pacjenci się zdarzają w dobie, kiedy już mamy coraz więcej tych narzędzi? Ja myślę, że nie ma takich Pacjentów, o ile są oni właściwie zdiagnozowani.

Pewnie ktoś, kto posłucha teraz powie: "No gada głupoty przecież. Ja już 10 odwiedziłem profesorów i dalej mamusi". Nie. No właśnie to jest kwestia, czy ta diagnoza jest właściwać i systematyczność i czy ta motywacja i te leki są brane tak jak być powinny i czy te dawki są odpowiednie. Więc myślę, że bardzo mał bym powiedziała, jakiś może odsetek Pacjentów czy też procent faktycznie nie będzie dobrze reagowała na łysienie. Bardziej jestem skłonna powiedzieć, że w łeniu plackowatym tam jest ten odsetek Pacjentów, u których no nawet te najlepsze leki czasem nie dają jakby rady, bo też dochodzi rzeczy czynnik psychogenny, jest dużo uwarunkowań tych czynników środowiskowych i czasem mam wrażenie, że ten lek nie jest wystarczający, żeby sobie z tym problemem poradzić. Ale jeżeli chodzi o takie łysienie tologenowe, androgenowe, to dzisiaj mając już taką wiedzę, mając możliwości cały arsenał zabiegu wspomagających, myślę, że jesteśmy w stanie dla każdego dobrać taki protokół, że finalnie będzie zadowolona. Na koniec chciałabym cię jeszcze zapytać o łupierz. Wiem, że kiedyś to był problem, który dotykał wielu ludzi i nie wiedzieli sobie jak z tym poradzić. Dzisiaj już dużo lepiej sobie radzą. Ale może kilka słów byś powiedziała na temat tego tak wiesz co łupierz często jest jakby tym co widzimy konsekwencją otokowego zapalenia skóry głowy albo pod wpływem m silnego stresu czy też właśnie tego, że niewłaściwie nie dosuszamy skóry głowy chodzimy z mokrą skórą głowy spać mamy niewłaściwą dietę dochodzi do rozwoju malaszji furfur taki od drożdżaka na naszej skórze, który uwielbia tam bytować i ma tam idealne środowisko i on powoduje, że niektórzy mają jakby podatność do niego, ale mają tą podatność, gdyż mają też te czynniki sprzyjające.

Nie jesteśmy w stanie tego wyleczyć, no bo to jest tak jak nie wiem 100 osób pójdzie na siłownię, a tylko dwie osoby złapią upiarz pstry i będą będą mieli zaburzenia pigmentu w obrębie skóry gładkiej. Tak samo jest z upierzem. Są pacjenci, którzy po prostu mają ku temu skłonność, ale każdy ma swoją piętlesem zawsze mów. Ale stosując właśnie właściwą pielęgnację, peeling raz w tygodniu plus szampon, który będzie y na przyczynę, czyli na malasezję są w stanie jakby ten problem kontrolować. Dodatkowo oczywiście też są leki dusustne, które są w stanie nam zmniejszyć ilość, no bo często to co my, ja już widzę w gabinecie są pacjenci, którzy od lat borykają się z tym problemem i dopiero właśnie włączenie włączenie leków przeciwdrożdżakowych z leków zmniejszających produkcję sebum. No bo mamy leki, które zmniejszają nadpotliwość i one się bardzo dobrze sprawdzają. W momencie kiedy skóra głowy będzie się mniej pociła, nie będzie tego jakby pożywki dla tej malasezji. Możemy też wykonywać botoks. Podajemy toksynę botulinową w celu zmniejszenia y potliwości skóry głowy. Też są pojedyncze w ogóle badania, które pokazują, że botoks działa na usienie androgenowe, więc nie tylko na zmarszczki. Jaka c i w momencie kiedy właśnie takiego Pacjenta wyprowadzimy sobie zaopiekujemy, kiedy on trafi do naszego gabinetu, zmniejszymy produkcję sebum. zmniejszymy tą nadpłotliwość, wyregulujemy produkcję gruczołów łojowych, ymm oczyścimy to, co tam się zadziało i później włączymy, zastosujemy właściwą pielęgnację. Możemy też właśnie tą y wtłaczać substancje aktywne bezboleśnie w głąb naszej skóry głowy, odbudowując też tą barierę.

I oprócz tego dbając o mikrobiom, czyli znowu dieta, właściwy lifestyle i tak dalej, jesteśmy w stanie kontrolować ten problem, jakim jest upierz. Chyba już coraz rzadziej widuje się na przykład nastolatki, które wymieniają się szczotką do włosów, aczkolwiek nadal się zdarza. Czy możesz coś powiedzieć na ten temat? A jeśli masz potrzebę, możesz nawet zaapelować do naszych widzów. Tak, ja apeluję. Ja dermatolożka Katarzynawicz apeluję, nie dzielimy się szczoteczką do zębów, nie dzielimy się szczotką do włosów. Myślę, że też nie pijemy z tej samej butelki, ponieważ jakby nasz własny mikrobiom i nasze te rzeczy powinny być takimi rzeczami osobistymi. Dziękuję, że to powiedziałaś. To jest, to był apel do nastolatków, ale pewnie nie oglądają naszych naszych rozmów. Dlatego też do rodziców pilnujmy, żeby nasza młodzież traktowała takie przedmioty jak szczotka do włosów, tak samo jak szczotkę do zębów. Jest to przedmiot do użytku osobistego. Kasiu, bardzo tobie dziękuję za tą rozmowę. M ja przekonana jestem do tego, że warto będzie odwiedzić i wypróbować teraz tych nowych terapii, które są bezbolesne, gdyż tak jak mówiłam, poległam przy tych bardziej bolesnych. A że uwielbiam wszystko, co jest związane z longevity, z antiaging i z wszystkim tym, co nam pozwoli żyć fajniej, przyjemniej, dłużej, to bardzo chętnie skorzystam z dobrodziejstwa. nowoczesnej medycyny w tym aspekcie i dziękuję tobie za to, że w taki ciekawy sposób nam opowiedziałaś o wszystkim tym, co może spotkać kogoś, kto albo niewłaściwie zadbał, albo zbyt długo czeka z odwiedzeniem dermatologa, gdzie skóra głowy już prosi o pomoc.

To ja bardzo ci dziękuję, że miałam taką okazję podzielić się. Właśnie uwielbiam się dzielić wiedzą i też właśnie z tego powodu niebawem pojawi się taka pozycja jak nasza wspólna książka moja i mojego męża na temat przeszczepówłosów i na temat łosienia. Myślę, że ona jest pisana takim językiem, że będzie zarówno przyjazna dla Pacjentów, ale też i dla kolegów lekarzy. Więc fantastycznie. Gratuluję pomysłu i czekamy w takim razie. Jak już będzie to daj znać. My chętni będziemy również zawsze staramy się, żeby nasi widzowie mieli tak troszkę ułatwiony dostęp. Odkładamy troszkę te pozycje, które uważamy, że warto zgłębiać. Dziękuję bardzo. Jedna sekunda może kosztować wzrok. Bardzo często to jest dokładnie ta jedna sekunda. Dokładnie tak. Muszę to powiedzieć. Nienawidzę sylwestrów. Urazy korek od szampana. Fajerwerki. Boże, ile oczu, ile oczu poszło do kosza. Przejaciółka. miała taką sytuację, że w przebieralni mierzyła ubranie i metką od ubranie uszkodziło sobie w taki sposób oko. Na całe szczęście m wzrok praktycznie w jej przypadku wrócił do normy praktycznie jakimś niedużym odsetkiem utraty. Natomiast groziła jej całkowicie utrata wzroku w jednym obó. Ja widzę na rogówce blizenki malutkie po tych ciałach obcych i są trzy, cztery blizny. I ja wtedy pytam takiego pana, czy pan naprawdę chce stracić oko? A wie pani tam, a kierowniczką się tam nie chce. Jakie gole? Przecież to te chłopy się będą ze mnie śmiać na tej budowie. Wydaje mi się, że to powinno być rozwiązane odgórnie. Nie wchodzisz na budowę bez googli.

Chcesz omówić swój przypadek z lekarzem?

Umów konsultację Zobacz pozostałe nagrania
← Wróć do wszystkich nagrań

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Dobór postępowania zawsze wymaga indywidualnej oceny.