

„To zaczęło się z potrzeby, a nie z chęci dodania usługi. Trafiało do mnie dużo powikłań i musiałam podawać hialuronidazę na ślepo. Nie lubię robić rzeczy, do których nie jestem przekonana."
dr hab. n. o zdr., dr n. med. Katarzyna Osipowicz · fragment rozmowy, 2:30
Skąd wzięło się USG w gabinecie
Pani Doktor opisuje początek wprost: to nie był pomysł na nową usługę, tylko odpowiedź na problem. Do gabinetu trafiało coraz więcej Pacjentek z powikłaniami po wypełniaczach, czasem w trybie pilnym. W takich sytuacjach podaje się hialuronidazę, czyli enzym rozkładający kwas hialuronowy, i robiło się to bez wiedzy o tym, gdzie dokładnie preparat się znajduje.
Do tego dochodzi kwestia dokumentacji. Pacjentki przychodzą z miejsc, w których dokumentacji medycznej albo się nie wydaje, albo nigdy nie powstała. Pytanie „co Pani miała podane" bardzo często zostaje bez odpowiedzi.
Czego badanie nie zastępuje
W rozmowie pada wyraźne rozróżnienie, które warto znać przed wizytą. Analizatory skóry, spotykane w wielu gabinetach, pokazują unaczynienie powierzchowne, siatkę naczyń, ilość porfiryn i głębokość zmarszczek. To przydatne przy układaniu planu pielęgnacji i doborze zabiegów.
Nie pokazują jednak struktur głębokich, starych wypełnień ani przebiegu tętnic. Tego nie da się porównać: to dwa różne narzędzia do dwóch różnych zadań.
Co widać na badaniu
- Czy pod skórą są wypełniacze i w jakim miejscu naprawdę się znajdują.
- Czy preparat opadł niżej, niż został podany.
- Czym jest wyczuwalny guzek i czy w ogóle jest wypełniaczem.
- Którędy przebiegają naczynia w okolicy planowanego zabiegu.
Pani Doktor mówi, że u Pacjentek, których nie zna, zaczyna właśnie od takiego badania. Zdarza się, że wychodzą preparaty podane osiem czy dziesięć lat wcześniej, o których Pacjentka dawno zapomniała.
Nie tylko dla medycyny estetycznej
Coraz częściej Pacjentki przysyłają na to badanie chirurdzy. Przed korektą nosa albo liftingiem twarzy warto wiedzieć, czy w tkankach jest wypełniacz, bo łatwiej rozpuścić go wcześniej niż przedłużać zabieg i znieczulenie. Zdanie „tam nic nie ma" bywa niezgodne z tym, co widać na obrazie.
Jak wygląda sama praca z wypełniaczami i kiedy stosujemy hialuronidazę, opisujemy na osobnych stronach. Plan zawsze powstaje po badaniu, nie przed nim.
Kolejne odcinki tej rozmowy
Ta sama rozmowa, inne fragmenty. Każdy odcinek opisuje jeden problem i odsyła do właściwego miejsca w nagraniu.














Cała rozmowa, rozdział po rozdziale
Kliknij dowolny rozdział, aby przejść do tego miejsca w nagraniu. Odtwarzacz otworzy się na tej stronie.
Najczęstsze pytania
Co to jest USG w medycynie estetycznej?
Po co robić USG przed zabiegiem?
Czym USG różni się od analizatora skóry?
Czy USG boli?
Czy chirurg może poprosić o USG przed operacją?
Gdzie szukać dalej
Tematy, które łączą się z tym fragmentem rozmowy.


Specjalistka dermatologii i wenerologii, lekarka medycyny estetycznej. Założycielka OK CLINIC Klinika Osipowicz w Warszawie. Współredaktorka podręcznika „Przeszczepy włosów w ujęciu interdyscyplinarnym" (PZWL). Konsultacje i zabiegi w klinice na Mokotowie, Bielanach i w Białymstoku.
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Fragmenty rozmowy odtwarzane są z serwisu YouTube, prawa do nagrania należą do jego twórcy.