Skip to main content
search

Japońscy naukowcy opisali mechanizm, w którym komórka barwnikowa z uszkodzonym DNA nieodwracalnie dojrzewa i znika z mieszka włosowego – włos wyrasta wtedy siwy. Autorzy zastrzegają, że badanie nie wykazuje, aby siwienie zapobiegało nowotworom; eksperymenty prowadzono na myszach. Ryzyko czerniaka ocenia się po znamionach i czynnikach ryzyka, nie po kolorze włosów.

Czy siwe włosy chronią przed czerniakiem?

Nie, a przynajmniej nie wiadomo, czy u człowieka. Autorzy badania, o którym piszą dziś media, zastrzegają to wprost: „badanie nie sugeruje, że siwienie włosów zapobiega nowotworom”. Zespół opisał mechanizm obronny komórek, a nie właściwość siwych włosów. Eksperymenty prowadzono na myszach.

Warto to powiedzieć na początku, bo nagłówki w prasie sugerują coś innego. Odkrycie jest ciekawe i dotyczy procesu, który łączy dwie rzeczy pozornie odległe: utratę barwnika we włosach i powstawanie czerniaka. To jednak opis mechanizmu komórkowego, a nie wskazówka, że osoba z siwymi włosami jest bezpieczniejsza.

Dlaczego włosy w ogóle siwieją?

Włosy siwieją, gdy w mieszku włosowym zabraknie komórek wytwarzających barwnik. Za kolor odpowiadają melanocyty, czyli komórki naskórka, w których powstaje melanina – barwnik nadający kolor skórze i chroniący ją przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Nowe melanocyty powstają z komórek macierzystych znajdujących się w mieszku.

Dopóki te komórki macierzyste odnawiają się prawidłowo, każdy nowy włos dostaje porcję barwnika. Gdy ich zapas się wyczerpie, wyrastający włos jest pozbawiony pigmentu i widzimy go jako siwy. Siwienie nie jest więc zmianą koloru istniejącego włosa, tylko efektem tego, że nowy włos wyrasta już bez barwnika.

Czym są komórki macierzyste melanocytów?

To zapas komórek w mieszku włosowym, z którego powstają melanocyty barwiące włos. Same nie produkują pigmentu. Przy każdym nowym cyklu wzrostu część z nich dojrzewa do melanocytów, a reszta pozostaje w zapasie. Dopóki ten zapas się odnawia, włos wyrasta z kolorem.

Siwienie zaczyna się wtedy, gdy zapas przestaje się odnawiać. Opisała to w 2005 roku ta sama badaczka, która kieruje nowym badaniem – prof. Emi K. Nishimura, wtedy jeszcze w Harvard Medical School. Jej zespół sprawdził to na myszach i na starzejących się ludzkich mieszkach włosowych.

To właśnie odkrycie z 2005 roku jest podstawą, na której stoi praca z 2025. Wiadomo było, że siwienie wynika z wyczerpania zapasu komórek. Nie było natomiast wiadomo, co dokładnie ten zapas wyczerpuje i czy proces czemuś służy.

Czy stres naprawdę przyspiesza siwienie?

U myszy tak, i wiadomo, którędy to działa. Przez lata było to przekonanie potoczne, bez potwierdzenia. W 2020 roku zespół z Uniwersytetu Harvarda pokazał mechanizm: ostry stres pobudza nerwy współczulne unerwiające mieszek włosowy, a te wyrzucają noradrenalinę. Pod jej wpływem komórki macierzyste melanocytów gwałtownie się dzielą, dojrzewają i bezpowrotnie znikają z mieszka.

Autorzy wykazali też, że czasowe zahamowanie podziałów tych komórek zapobiegało siwieniu wywołanemu stresem. To eksperyment na myszach i nie oznacza, że istnieje lek na siwienie – pokazuje natomiast, że utrata barwnika nie jest zwykłym zużyciem, tylko skutkiem konkretnego sygnału.

Zestawienie obu prac tłumaczy, dlaczego siwienie bywa tak różne u różnych osób. Raz prowadzi do niego powolne wyczerpywanie zapasu, raz gwałtowny sygnał nerwowy, a w pracy z 2025 roku – uszkodzenie materiału genetycznego komórki.

Co odkryli naukowcy z Uniwersytetu Tokijskiego?

Zespół opisał mechanizm, w którym uszkodzone komórki macierzyste melanocytów dojrzewają nieodwracalnie i znikają z mieszka, co prowadzi do siwienia. Nazwano go seno-differentiation, czyli różnicowaniem sprzężonym ze starzeniem komórki. Uruchamia go konkretny rodzaj uszkodzenia: pęknięcie obu nici DNA.

Badacze przedstawiają ten proces jako sposób na pozbycie się komórek, które po uszkodzeniu DNA mogłyby zacząć się dzielić w sposób nieprawidłowy. Zamiast pozostać w mieszku, komórka dojrzewa do końca i wypada z puli. Organizm traci barwnik, ale pozbywa się też komórki z uszkodzonym materiałem genetycznym. Za przebieg tego procesu odpowiada szlak sygnałowy p53-p21.

Praca ukazała się w czasopiśmie „Nature Cell Biology” 6 października 2025 roku. Przygotował ją zespół prof. Emi K. Nishimury i dr. Yasuakiego Mohriego z Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Tokijskiego. Badacze śledzili losy pojedynczych komórek u myszy przez długi czas, łącząc obserwację z analizą aktywności genów.

Zdanie „skutecznie chroniąc przed czerniakiem” dotyczy myszy i konkretnego układu doświadczalnego. Uczelnia, która prowadziła badanie, uznała za potrzebne dopisać to wprost w komunikacie dla mediów:

Dlaczego tego wyniku nie można przenieść wprost na ludzi?

Ponieważ badanie przeprowadzono na myszach, a mechanizmy skóry i włosa różnią się między gatunkami. Autorzy nie twierdzą, że u człowieka siwienie oznacza mniejsze ryzyko czerniaka. Opisali ścieżkę komórkową, która u myszy działa ochronnie, i wskazali, w jakich warunkach przestaje działać.

Dla Pacjenta oznacza to jedno: koloru włosów nie wolno traktować jako wskaźnika ryzyka nowotworu skóry. Osoba z gęstą, ciemną czupryną nie jest bardziej zagrożona, a osoba posiwiała wcześnie nie jest bezpieczniejsza. O ryzyku decydują inne czynniki, dobrze opisane i możliwe do sprawdzenia podczas badania.

Który fragment tego badania naprawdę dotyczy Pacjenta?

Najważniejsza jest druga część wyniku, która w doniesieniach prasowych ginie. Badacze sprawdzili, co dzieje się z uszkodzonymi komórkami pod wpływem czynników rakotwórczych, w tym promieniowania UVB. Okazało się, że komórki potrafią wtedy ominąć ten ochronny program – mimo że ich DNA jest uszkodzone.

Zamiast dojrzeć i zniknąć, komórka z uszkodzonym DNA zostaje w mieszku i dalej się dzieli. Sprzyja temu sygnał pochodzący z jej otoczenia, zwany ligandem KIT, wydzielany zarówno w bezpośrednim sąsiedztwie komórki, jak i w naskórku. Badacze opisują, że ten sygnał popycha komórkę w stronę losu sprzyjającego nowotworowi.

Innymi słowy: w tym modelu to nie siwienie było zagrożeniem, tylko jego brak w sytuacji, gdy komórka została uszkodzona przez promieniowanie. Nie zmienia to niczego w codziennym postępowaniu, ale dobrze pokazuje, dlaczego ochrona przed słońcem jest zaleceniem dermatologicznym, a nie kosmetycznym kaprysem.

Jak w takim razie sprawdzać ryzyko czerniaka?

Ryzyko czerniaka ocenia się na podstawie znamion i czynników ryzyka, nie na podstawie koloru włosów. Podstawowym badaniem jest dermatoskopia – nieinwazyjna metoda oceny skóry, znamion i błon śluzowych, która umożliwiła wczesne wykrywanie zmian o złośliwym charakterze, takich jak czerniak skóry.

Lekarz ogląda zmianę w powiększeniu około dziesięciokrotnym i ocenia jej strukturę, niewidoczną gołym okiem. Badanie pojedynczej zmiany trwa około 10 minut, a większej liczby znamion od 40 minut do godziny. Przy licznych albo nietypowych znamionach przydatna jest wideodermatoskopia, która zapisuje obraz i pozwala porównać te same znamiona przy kolejnej wizycie.

Między wizytami skórę warto oglądać samodzielnie, raz w miesiącu, posługując się zasadą ABCDE:

  • A – asymetria, gdy jedna połowa zmiany nie odpowiada drugiej,
  • B – nieregularne, poszarpane lub rozmyte brzegi,
  • C – niejednorodne zabarwienie, czyli kilka kolorów w obrębie jednej zmiany,
  • D – średnica znamienia powyżej 6 mm,
  • E – ewolucja, czyli zmiana wyglądu w czasie.

Do czynników zwiększających ryzyko czerniaka należą jasny fototyp skóry, skłonność do piegów, duża liczba znamion barwnikowych, występowanie czerniaka w rodzinie oraz częste oparzenia słoneczne, zwłaszcza w dzieciństwie. Zmiany, które wymagają szczególnej obserwacji, opisujemy we wpisie o znamieniu dysplastycznym i znamieniu Suttona.

Dr hab. n. o zdr., dr n. med. Katarzyna Osipowicz, specjalistka dermatologii i wenerologii, zaleca kontrolę znamion minimum raz do roku, a częściej między innymi przy nowotworach w wywiadzie u Pacjenta lub jego bliskich, po oparzeniu słonecznym, przy jasnej karnacji oraz wtedy, gdy znamię w krótkim czasie zaczęło się zmieniać.

Kiedy siwienie włosów warto pokazać lekarzowi?

Wtedy, gdy pojawia się wcześnie, szybko postępuje albo towarzyszą mu inne zmiany skóry i włosów. Sam kolor włosów nie jest chorobą i w większości przypadków nie wymaga diagnostyki. Powodem do konsultacji jest raczej to, co dzieje się obok: wypadanie włosów, zmiany na skórze głowy albo odbarwienia skóry.

Ocena skóry głowy i włosów należy do trychologii. W OK CLINIC Klinika Osipowicz wykonuje ją lekarz, a podstawowym badaniem jest trichoskopia, czyli oglądanie skóry głowy i mieszków włosowych w powiększeniu. Jeżeli równolegle niepokoi Cię któreś ze znamion, obie sprawy można omówić podczas jednej wizyty.

Dlaczego to samo uszkodzenie prowadzi raz do siwienia, a raz do nowotworu?

Decyduje rodzaj uszkodzenia i sygnały z otoczenia komórki. Autorzy opisują dwie przeciwstawne ścieżki, które uruchamiają się w zależności od tego, jaki czynnik uszkodził komórkę. Jedna kończy się utratą komórki barwnikowej i siwym włosem, druga tym, że uszkodzona komórka zostaje i dalej się dzieli.

Pęknięcie obu nici DNA uruchamia pierwszą ścieżkę: komórka dojrzewa nieodwracalnie, znika z mieszka, a włos wyrasta bez barwnika. Czynniki rakotwórcze działają odwrotnie – tłumią ten program nawet w komórkach, które mają już pęknięte nici DNA. Komórka zostaje wtedy w mieszku i się samoodnawia.

W pracy opisano, czym karcynogeny to osiągają: uruchamiają przemianę kwasu arachidonowego oraz wspomniany ligand KIT pochodzący z otoczenia komórki. To właśnie te dwa sygnały przestawiają zwrotnicę z „zniknąć” na „dzielić się dalej”. Badacze podsumowują, że o skutkach starzenia decyduje suma losów pojedynczych komórek: jedne się wyczerpują, inne namnażają.

Co ma z tym wspólnego pojęcie ekspozomu?

Ekspozom to całość wpływów środowiska, jakim człowiek podlega przez całe życie – słońce, dym tytoniowy, substancje chemiczne, dieta. Praca zaczyna się właśnie od tego pojęcia, bo opisuje sytuację, w której dwa różne skutki starzenia się skóry mają wspólne źródło w tym, co działało na organizm przez lata.

W tym ujęciu siwy włos i nowotwór skóry nie są przypadkowymi, osobnymi zdarzeniami. Oba są śladem po uszkodzeniach, które komórka gdzieś musiała zapisać. Różnica polega na tym, którą ścieżką poszła komórka po uszkodzeniu – a na to wpływa między innymi to, czy uszkodzenie powstało pod wpływem czynnika rakotwórczego.

Dla Pacjenta płynie z tego prosty wniosek, zgodny z tym, co dermatologia powtarza od dawna: ekspozycji na słońce nie da się cofnąć, ale można ograniczyć tę, która jeszcze przed nami. Oparzenia słoneczne z dzieciństwa pozostają jednym z czynników ryzyka czerniaka wymienianych przy ocenie znamion.

Czy siwienie można cofnąć?

Nie ma metody, która przywróciłaby kolor siwym włosom. W opisanych badaniach utrata komórek macierzystych melanocytów jest trwała: komórka, która dojrzała i opuściła mieszek, nie wraca do zapasu. Dlatego włos, który już wyrósł bez barwnika, pozostanie siwy.

W badaniu z 2020 roku udało się wprawdzie zapobiec siwieniu wywołanemu stresem, ale przez zahamowanie podziałów komórek, zanim zapas się wyczerpał. To zapobieganie, nie cofanie, i dotyczyło myszy. Preparaty reklamowane jako „cofające siwiznę” nie mają potwierdzenia w badaniach, które tu opisujemy.

Co da się zrobić, to zadbać o to, co jeszcze przed nami: ograniczyć ekspozycję na słońce, nie dopuszczać do oparzeń i kontrolować znamiona. Żadne z tych działań nie zatrzyma siwienia, ale wszystkie zmniejszają ryzyko, które w pracy z 2025 roku okazało się z siwieniem powiązane.

Co to badanie zmienia w codziennej praktyce?

Na razie nic i autorzy tego nie ukrywają. To praca podstawowa, opisująca mechanizm komórkowy u myszy. Nie wynika z niej żadne nowe zalecenie dla Pacjenta, nie zmienia zasad kontroli znamion ani sposobu leczenia. Zmienia natomiast sposób, w jaki patrzymy na dwa objawy starzenia się skóry.

Siwy włos i nowotwór skóry były opisywane jako zjawiska osobne. Ta praca pokazuje je jako dwa możliwe zakończenia tej samej historii: komórka barwnikowa z uszkodzonym DNA albo znika, albo zostaje. Z punktu widzenia dermatologii ciekawe jest to, że znikanie okazuje się wariantem bezpieczniejszym.

Praktyczny wniosek pozostaje ten sam, co przed publikacją: o ryzyku czerniaka mówią znamiona i czynniki ryzyka, a nie wygląd włosów. Kolor włosów nie pojawia się w żadnym schemacie oceny ryzyka nowotworów skóry i ta praca tego nie zmienia.

Co oznaczają pojęcia z tego badania?

Poniżej krótkie wyjaśnienia terminów, które padają w doniesieniach o pracy zespołu z Tokio. Wszystkie dotyczą procesów zachodzących w mieszku włosowym i w skórze.

Melanocyt
Komórka naskórka, w której powstaje melanina – barwnik odpowiadający za koloryt skóry i za ochronę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV.
Komórka macierzysta melanocytów
Komórka zapasowa w mieszku włosowym. Sama nie produkuje barwnika, ale to z niej powstają melanocyty przy kolejnych cyklach wzrostu włosa.
Nisza
Najbliższe otoczenie komórki macierzystej w mieszku włosowym. Wysyła sygnały, które decydują o tym, czy komórka pozostanie w spoczynku, podzieli się, czy dojrzeje.
Seno-differentiation
Różnicowanie sprzężone ze starzeniem komórki. Proces, w którym uszkodzona komórka macierzysta dojrzewa nieodwracalnie i znika z mieszka, zamiast dzielić się dalej.
Pęknięcie dwuniciowe DNA
Uszkodzenie, w którym przerwane zostają obie nici materiału genetycznego. Najpoważniejszy rodzaj uszkodzenia DNA; w opisywanym badaniu to on uruchamia seno-differentiation.
Ligand KIT
Cząsteczka sygnałowa wydzielana przez otoczenie komórki i przez naskórek. W badaniu z 2025 roku podtrzymuje podziały uszkodzonej komórki zamiast pozwolić jej dojrzeć i zniknąć.
Ekspozom
Całość wpływów środowiska, jakim człowiek podlega przez całe życie: promieniowanie słoneczne, dym tytoniowy, substancje chemiczne, dieta.
Czerniak
Jeden z najbardziej agresywnych nowotworów skóry, rozwijający się z melanocytów. Wczesne wykrycie zwiększa szanse na skuteczne leczenie, dlatego taką wagę przykłada się do kontroli znamion.

Gdzie przeczytać to badanie?

Praca jest dostępna publicznie i każdy może sprawdzić jej treść. Poniżej trzy adresy: komunikat uczelni napisany językiem nietechnicznym, rekord w bazie PubMed ze streszczeniem naukowym oraz pełny artykuł w czasopiśmie.

Badanie ukazało się 6 października 2025 roku. Powstało we współpracy Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Tokijskiego, Institute of Science Tokyo, instytutu RIKEN oraz Katedry Dermatologii Uniwersytetu Yamagata.

Najczęściej zadawane pytania o siwe włosy i czerniaka

Czy siwe włosy oznaczają mniejsze ryzyko raka skóry?
Nie. Autorzy badania zastrzegają wprost, że nie sugeruje ono, aby siwienie zapobiegało nowotworom. Opisali mechanizm komórkowy u myszy. Koloru włosów nie używa się do oceny ryzyka czerniaka.
Na czym polega odkrycie japońskich naukowców?
Na opisaniu procesu zwanego seno-differentiation. Uszkodzone komórki macierzyste melanocytów dojrzewają nieodwracalnie i znikają z mieszka włosowego, przez co włos wyrasta bez barwnika. Badacze przedstawiają to jako sposób usuwania komórek z uszkodzonym DNA.
Czy badanie przeprowadzono na ludziach?
Nie, na myszach. Zespół śledził losy pojedynczych komórek przez długi czas i analizował aktywność genów. Przeniesienie wyników na człowieka wymaga osobnych badań, których jeszcze nie ma.
Jaki ma to związek z opalaniem?
W tym modelu promieniowanie UVB pozwalało uszkodzonym komórkom ominąć ochronny mechanizm i dzielić się dalej. To obserwacja z badania na myszach, ale zgodna z tym, co dermatologia mówi od lat: przed słońcem trzeba się chronić.
Jak często badać znamiona?
Minimum raz do roku, a przy czynnikach ryzyka częściej. Częstsze kontrole zaleca się przy nowotworach w wywiadzie, po oparzeniu słonecznym, przy jasnej karnacji, licznych znamionach i znamieniu, które szybko się zmienia.
Czy przedwczesne siwienie wymaga diagnostyki?
Zależy od tego, co mu towarzyszy. Sam wczesny siwy włos nie jest chorobą. Konsultacji wymaga siwienie, któremu towarzyszy wypadanie włosów, zmiany na skórze głowy albo odbarwienia skóry. Zakres badań ustala lekarz podczas wizyty.
Gdzie zbadać znamiona i skórę głowy w Warszawie?
W OK CLINIC Klinika Osipowicz przy ul. Bartyckiej 24B/U1 w Warszawie. Znamiona ocenia dermatolog w dermatoskopii, a skórę głowy i włosy lekarz podczas konsultacji trychologicznej z trichoskopią. Klinika przyjmuje także na Bielanach i w Białymstoku.
Czy stres powoduje siwienie włosów?
U myszy tak – wykazał to zespół z Harvardu w 2020 roku. Ostry stres pobudza nerwy współczulne, te wyrzucają noradrenalinę, a komórki macierzyste melanocytów szybko się wyczerpują i trwale znikają z mieszka.
Czy siwienie da się cofnąć?
Nie ma metody przywracającej kolor siwym włosom. Komórka, która dojrzała i opuściła mieszek, nie wraca do zapasu. Preparaty reklamowane jako cofające siwiznę nie mają potwierdzenia w opisywanych tu badaniach.
Czym są komórki macierzyste melanocytów?
To zapas komórek w mieszku włosowym. Same nie produkują barwnika, ale powstają z nich melanocyty, które barwią włos przy każdym nowym cyklu wzrostu. Gdy zapas się wyczerpie, włos wyrasta siwy.
Czy to badanie zmienia zalecenia dla Pacjentów?
Nie. To praca podstawowa opisująca mechanizm komórkowy u myszy. Zasady kontroli znamion, ochrony przed słońcem i diagnostyki pozostają bez zmian. Zmienia się tylko sposób patrzenia na związek między siwieniem a nowotworem.
Dlaczego promieniowanie UV pojawia się w badaniu o włosach?
Ponieważ w tym modelu UVB pozwalało uszkodzonym komórkom ominąć mechanizm ochronny. Zamiast dojrzeć i zniknąć, komórka zostawała w mieszku i dalej się dzieliła. To obserwacja z badania na myszach.

Chcesz sprawdzić znamiona albo niepokoi Cię stan włosów i skóry głowy? Umów konsultację w OK CLINIC Klinika Osipowicz – badanie wykonuje lekarz, a jego zakres ustala po obejrzeniu skóry.

Konsultacja dermatologiczna + dermatoskopia (pojedynczej zmiany)od 450 zł
Konsultacja trychologiczna + trichoskopiaod 480 zł
Plan obserwacji lub leczeniaustalany indywidualnie podczas konsultacji

Dowiedz się więcej o dermatoskopii →

Pełny cennik zabiegów

Umów wizytę Zadzwoń: 22 123 03 33 BooksyRezerwuj w Booksy

Ceny pozostałych zabiegów znajdziesz w cenniku. W razie wątpliwości zadzwoń – dobierzemy właściwe postępowanie podczas rozmowy.
OK CLINIC Klinika Osipowicz · ul. Bartycka 24B/U1, Mokotów

Zostaw komentarz