

„Kobiety, które mają zespół policystycznych jajników, to bardzo duża grupa. One są bardziej narażone na to, że wcześniej czy później rozwiną pierwsze objawy łysienia."
dr hab. n. o zdr., dr n. med. Katarzyna Osipowicz · fragment rozmowy, 26:30
Które choroby zwiększają ryzyko łysienia
Pani Doktor wymienia je jednym ciągiem, bo w gabinecie widzi je razem: insulinooporność, zaburzenia lipidowe, otyłość, nadczynność i niedoczynność tarczycy, zespół policystycznych jajników. Osoby z tymi rozpoznaniami wcześniej albo później częściej rozwijają pierwsze objawy łysienia niż reszta populacji.
Mechanizm jest różny dla każdej z nich, ale wspólny jest wniosek praktyczny. Jeśli masz już postawione takie rozpoznanie, wypadanie włosów nie jest osobnym problemem kosmetycznym, tylko kolejnym objawem tego samego zaburzenia. Dlatego w naszej klinice na pierwszej wizycie trychologicznej lekarz ocenia między innymi hormony tarczycy, a u kobiet profil androgenowy. Zakres badań opisujemy na stronie Diagnostyka łysienia.
Do tej listy dochodzi jeszcze łuszczyca, która obejmuje nie tylko skórę gładką, ale i owłosioną skórę głowy. Jest trudniejsza w leczeniu preparatami miejscowymi, więc przy nasilonych zmianach lekarz sięga po leczenie ogólne.
Dlaczego dermatolog bywa pierwszy
W rozmowie pada pytanie, czy zdarzyło się Pani Doktor rozpoznać zespół policystycznych jajników jako pierwszej. Odpowiedź brzmi: zdarza się bardzo często. Nie z powodu badań, bo tych jeszcze nie ma na pierwszej wizycie, tylko z powodu pytań.
Przy podejrzeniu łysienia androgenowego u kobiety lekarz pyta o rzeczy, które z włosami na głowie pozornie nie mają związku: czy owłosienie nasila się w innych okolicach ciała, jak przebiegają cykle, czy starania o ciążę trwają dłużej, niż powinny. Pacjentki często odpowiadają, że nikt wcześniej o to nie pytał. Wtedy dermatolog kieruje do ginekologa albo endokrynologa, a leczenie prowadzi się wspólnie.
To jest ta sama zasada, którą Pani Doktor powtarza w całej rozmowie: najpierw właściwa diagnostyka, potem prowadzenie Pacjenta przez kilku specjalistów naraz. Przy zaburzeniach hormonalnych to zwykle jedyna droga, która działa.
Czasem wystarczy opieka, nie leczenie
Z tego fragmentu płynie jeszcze jeden wniosek, o którym rzadko się mówi. U części Pacjentek z rozpoznanym zaburzeniem hormonalnym nie trzeba od razu włączać leków. Wystarczy regularna pielęgnacja skóry głowy i zabiegi wspierające mieszek włosowy, a Pacjentka pozostaje pod obserwacją. Gdyby proces zaczął się wymykać spod kontroli, lekarz wkracza z leczeniem.
Warunkiem jest to, żeby ktoś w ogóle obserwował. Dlatego Pani Doktor apeluje w tej rozmowie do lekarzy innych specjalności, żeby kierowali takie Pacjentki do dermatologa, zanim pojawi się widoczne przerzedzenie. Więcej o samej chorobie piszemy w artykule Łysienie androgenowe u kobiet, a o dobieranym leczeniu na stronie Leczenie łysienia androgenowego.
Kolejne odcinki tej rozmowy
Ta sama rozmowa, inne fragmenty. Każdy odcinek opisuje jeden problem i odsyła do właściwego miejsca w nagraniu.


















Cała rozmowa, rozdział po rozdziale
Kliknij dowolny rozdział, aby przejść do tego miejsca w nagraniu. Odtwarzacz otworzy się na tej stronie.
Najczęstsze pytania
Czy niedoczynność tarczycy powoduje wypadanie włosów?
Czy zespół policystycznych jajników wpływa na włosy?
Czy insulinooporność ma związek z łysieniem?
Czy dermatolog może wykryć chorobę hormonalną?
Mam rozpoznaną chorobę tarczycy i wypadają mi włosy. Od czego zacząć?
Trychologia w OK CLINIC


Prowadzi Poradnię Trychologiczną w Warszawie. Współredaktorka podręcznika „Przeszczepy włosów w ujęciu interdyscyplinarnym" (PZWL). Konsultacje i zabiegi w klinice na Mokotowie, Bielanach i w Białymstoku.
Więcej o Pani Doktor · Wystąpienia w mediach · Odcinek 1 · Odcinek 2